To koreańskie serum z kolagenem sprawdza się pod makijażem lepiej niż niejeden primer. Nic dziwnego, że sięgają po nie kobiety 30+, jak i 50+
Która z nas nie chce, by podkład wyglądał na skórze nieskazitelnie? No właśnie. Aby to osiągnąć, należy zapewnić mu odpowiednią bazę. To serum to naprawdę solidny fundament!

Nie każdy produkt pod makijaż musi być primerem, żeby robić dobrą robotę. Coraz częściej najlepiej sprawdzają się te formuły, które najpierw poprawiają samą jakość wyglądu skóry – wygładzają ją, dają lepsze nawilżenie i sprawiają, że podkład nie wygląda sucho ani ciężko. To szczególnie ważne po 50., gdy komfort, miękkość i lekkość wykończenia stają się jeszcze bardziej pożądane, ale u trzydziestolatek., kiedy skóra zaczyna stopniowo tracić sprężystość.
Dobrym przykładem takiej formuły jest koreańskie serum z kolagenem i peptydami marki Biodance, które nie tyle zastępuje bazę, ale co robi coś lepszego: poprawia wygląd samej skóry, dzięki czemu makijaż wygląda na niej świeżej, lżej i bardziej naturalnie. Czy właśnie tego szukałaś? Nie dziękuj!
Serum Biodance zwężające i ściągające pory idealne pod makijaż
Patrząc na skład serum Biodance, najmocniej broni się tu nie tyle sama obietnica peptydów, ile dobrze zbudowana baza wygładzająco-nawilżająca. Wysoko w INCI są woda kolagenowa, niacynamid, gliceryna i trehaloza, a dalej cały pakiet różnych form kwasu hialuronowego. I to właśnie ten zestaw najlepiej tłumaczy efekt bardziej miękkiej, gładszej i świeżo wyglądającej skóry. Do tego dochodzą alantoina i adenozyna, które wzmacniają wrażenie komfortu i wygładzenia, oraz elastyna, dobrze wpisująca się w narrację o bardziej sprężystej cerze. Peptydy oczywiście wzmacniają tę formułę, ale patrząc na skład jako całość, są raczej częścią dobrze przemyślanej kompozycji niż jej jedynym punktem ciężkości. Finalnie to serum robi najlepsze wrażenie jako lekka formuła wygładzająca i dobrze przygotowująca skórę pod makijaż.
Te podkłady najlepiej podbiją efekt gładkiej skóry
Z tym serum najlepiej współgrają podkłady lekkie, nawilżające i wygładzające, z wykończeniem satynowym albo subtelnie rozświetlającym. To właśnie takie formuły najlepiej wykorzystują efekt dobrze przygotowanej skóry. Dlaczego? Bo nie przykrywają jej ciężką warstwą, nie gaszą naturalnego blasku i nie podkreślają tak łatwo porów, suchości czy drobnych nierówności. Dzięki temu są dobrym wyborem zarówno dla kobiet 30+, które zaczynają zauważać pierwszą utratę sprężystości i chcą, by makijaż wyglądał świeżo, jak i dla 50+, dla których szczególnie ważne stają się komfort, miękkość oraz lekkość wykończenia. Oto kilka przykładowych produktów, które z serum Biodance (i nie tylko!) stworzą naprawdę udany duet.

