Ten krem z mlekiem klaczy działa lepiej niż specyfiki z retinolem. Wygładza zmarszczki i silnie nawilża dojrzałą cerę. Ma hialuron w pakiecie, a kosztuje mniej niż 60 zł
Ten krem ma idealną konsystencję, formułę z odżywczymi składnikami oraz przystępna cenę. Wygładza drobne linie już po kilku dniach, a przynosi ulgę każdej, wrażliwej cerze. Ta tubka to hit, po który niedługo ustawią się kolejki.

Od dawna szukałam czegoś, co zaskoczy mnie składem i przystępną ceną. Producent polskiej marki kremu użył najwyższej jakości mleka klaczy, które pozwala na regenerację skóry nawet podczas wymagających warunków atmosferycznych. Porzuciłam koreańskie specyfiki na rzecz rodzimej pielęgnacji, prosto z Wielkopolski.
Krem z Mlekiem Klaczy Genactiv
Krem z mlekiem klaczy zwrócił moja uwagę ciekawym składem oraz pochodzeniem marki. To polski produkt, który jest dermokosmetykiem przeznaczonym do szczególnie suchej i wrażliwej skóry twarzy. Pozwala chronić cerę w naturalny sposób mlekiem klaczy najwyższej próby. Dodatkowo zawarty w kremie olejek migdałowy i kwas hialuronowy dopełniają całość. Nadaje się zarówno na dzień i na noc - dla mnie to świetne uzupełnienie bazy pod makijaż w trakcie siarczystych mrozów. Doskonale zachowuje nawilżenie w skórze oraz chroni barierę hydrolipidową. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam spłycenie zmarszczek oraz zmniejszenie podatności na przesuszenia.
Składniki aktywne kremu z mlekiem klaczy
Krem jest bogaty w ekstrakty, kwasy i oleje, które pozwalają na szybsze i odżywcze działanie, którego potrzebuje przesuszona skóra zimą. W jego formule znajdziemy:
- Mleko klaczy colostrum - to źródło witamin, soli mineralnych i białek albuminowych, które utrzymują prawidłowe pH skóry oraz nawadniają ją,
- Olejek migdałowy - regeneruje barierę hydrolipidową skóry oraz koi wszelkie podrażnienia,
- Kwas hialuronowy - silnie nawilża skórę na różnych poziomach naskórka, zapobiegając tworzeniu się suchych skórek.
Podkłady idealne na bazę kremów ochronnych
Podkłady, które będą się trzymać bazy kremów ochronnych to jedne z wytrzymalszych. Nie ścierają się przez kilka godzin i pozwalają utrzymać prawidłowe nawilżenie w trudnych warunkach. Wybieram te, które przetestowałam na sobie już kolejny rok. Pierwszym z nich jest zdecydowanie faworyt od Paese, który ma w swoim składzie witaminy. Delikatnie podnosi i liftinguje skórę. Kolejny z nich to włoski podkład od Kiko Milano, który łączy w sobie cechy serum. Ma w składzie niacynamid, kwas hialuronowy i wodę różaną. Skóra przez dłuższy czas wygląda świeżo i nie wysycha w trakcie wietrznych dni.

