Tego francuskiego tuszu do rzęs używałam już w 2016 roku. Maskuje opadającą powiekę i daje efekt eleganckiego wachlarza
Nie jestem mistrzynią makijażu, także jeśli chodzi o rzęsy. Jednak z tym tuszem idealnie uczesanie, pogrubienie i nadanie koloru moim rzęsom nigdy nie było trudnym zadaniem. Znam go od mniej więcej 2016 roku i uważam, że nadal jest świetnym produktem, który sprawdzi się w przypadku młodszych, jak i starszych miłośniczek makijażowych eksperymentów.

Zacznijmy od początku. Ten tusz poznałam jako mniej więcej dwudziestoletnia dziewczyna rozpoczynająca przygodę z makijażem. I w zasadzie od początku się z nim polubiłam. Zawsze byłam zwolenniczką większych, grubszych szczoteczek i ta właśnie taka jest. Tusz L'Oreal Paris Volume Million Lashes w kolorze intensywnej czerni posiada silikonową szczoteczkę, która naprawdę pogrubia i wydłuża rzęsy. Jej specjalna budowa pozwala na precyzyjne rozdzielenie rzęs i równomierne pokrycie ich tuszem. Dzięki temu moje rzęsy, mimo niewielkiej wprawy, wyglądały na bardzo gęste i długie. Moim zdaniem, ta maskara ma bardzo głęboką czerń, która podkreśla spojrzenie. Precyzyjnie rozdziela każda rzęsę i ją wydłuża. Daje efekt wachlarza, nawet w przypadku moich dość cienkich i jasnych rzęs. Na plus jest to, że nie osypuje się, nie tworzy efektu "nóg pająka", nie kruszy się, nie odbija się, nie robi grudek. Jest bardzo trwała, utrzymuje się cały dzień. Konsystencja tuszu jest kremowa, dzięki czemu łatwo się z nim pracuje - nawet w przypadku kobiet, które nie są mistrzyniami makijażu.
L'Oreal Paris Volume Million Lashes, Extra Black Mascara
L'Oreal Paris Volume Million Lashes, Extra Black Mascara cieszy się ponad 370 opiniami na KWC. W tym momencie jej średnia ocena to 3,9 na 5 gwiazdek. Wizażanki chwalą ją za wcześniej wspomniany przeze mnie kształt szczoteczki, piękny intensywny czarny kolor, łatwość w tuszowaniu rzęs dzięki kształtowi szczoteczki i konsystencji tuszu:
Posiada puchatą szczoteczkę, dzięki której z łatwością nakładam go na rzęsy. Zazwyczaj już po jednej warstwie efekt jest świetny. Ti bardzo wydajny tusz. Rzęsy są pogrubione i wydłużone, a szczoteczka dobrze je rozczesuje. Kolor tuszu to intensywna czerń.
Mam gęste rzęsy i mam duży problem, aby dobrać dobry produkt, który mi ich nie skleja. Jestem bardzo zadowolona z tego tuszu. Bardzo dobrze rozdziela rzęsy, przy tym podkreśla je ta głęboka czerń. Lubię efekt naturalności i tu to tam. Nie pozostawia grudek. Długo utrzymuje efekt. Do codziennego makijażu jeden z moich perełek.
A negatywne opinie? Część Wizażanek nie zgadza się z opisanymi wcześniej zaletami i uważa, że tusz ma tendencję do osypywania się, a czasem odbijania na skórze.
Tusze do rzęs, które polecam
Jeśli propozycja od L'Oreal nie okazała się twoim strzałem w dziesiątkę, poniżej zamieszczam inne propozycje, które cieszą się dużą popularnością i być może jedna z nich spełni twoje oczekiwania. Na pierwszy ogień idzie Revitalash Length Define Tubing Mascara z wysoką oceną 4,8 na 5 gwiazdek na KWC. W składzie znajdziemy biotynę, witaminę E, pantenol oraz peptydy. Przy regularnym stosowaniu wzmacnia i odżywia rzęsy. Tusz w ciągu dnia nie osypuje oraz nie rozmazuje się. Pozostawia estetyczny i trwały makijaż przez wiele godzin. Dodatkowym plusem jest to, że można go zmyć ciepłą wodą bez mocnego pocierania oczu.
Ma silikonową, podkręconą szczoteczkę, która wydłuża, unosi i bardzo dobrze rozdziela rzęsy. Tworzy przepiękny wachlarz i magiczne spojrzenie.
Kolejna propozycja to Gosh Copenhagen CARELASH CELLS. Jedna z autorek serwisu Wizaz.pl napisała, że "działa jak płynne kępki i daje wachlarz 3D. Rzęsy wyglądają jak po kuracji odżywką". Wart przetestowania, zdecydowanie.

