Reklama

To zestawienie perfum, które towarzyszą nam od dekady, a nawet i dłużej. Mają w sobie szlachetne nuty - zarówno kwiatowe, jak i owocowe z nutką zadziornego pieprzu.

Perfumy Tom Ford Noir - wydawca Anna Kusiak

Poznałam te perfumy w 2016 roku. I nie od początku byłam do nich przekonana. Nasza miłość bardzo powoli rozkwitała. Mowa o Tom Ford Noir. To perfumy męskie, ale ja uważam że dość mocno skręcają w stronę unisex i są na granicy czegoś męskiego i kobiecego. A że jestem fanką zapachów nieoczywistych, czasem wręcz właśnie męskich, wiedziałam że to tylko kwestia czasu, aż się zaprzyjaźnimy na dłużej. Sa to perfumy na pewno intensywne, zmysłowe, długo utrzymujące się na skórze. Za każdym razem, gdy ich używam, zbieram komplementy. Są idealne na wieczór, ale ja śmiało używam ich także w niewielkiej ilości na co dzień. Polecam je każdemu, kto ceni luksus i nietuzinkowość. Znajdziemy w tych perfumach następujące nuty:

  • Nuty głowy: fiołek, różowy pieprz, kminek, bergamotka, trawa cytrynowa;
  • Nuty serca: irys toskański, róża bułgarska, czarny pieprz, gałka muszkatołowa, geranium, szałwia;
  • Nuty bazy: indonezyska paczula, bursztyn, wanilia, cywet, skóra, opoponaks, styraks, benzoes i wetyweria.

Perfumy Roberto Cavalli Eau de Parfum (2012) - redaktorka Barbara Daszuta

Jakbym miała wskazać dosłownie jedne ulubione perfumy, to Roberto Cavalli Eau de Parfum (2012). Zapach jest klasycznie elegancki, zbalansowany i chociaż złożenie akordów jest minimalistyczne, to wybrzmiewa bogato i dostojnie. Wyczuwalna w nim nuta retro, która sięga lat 90. Najbardziej lubię te perfumy w zestawieniu z moją ukochaną skórzaną kurtką z kolekcji Just Cavalli.

  • Nuty głowy: różowy pieprz,
  • Nuty serca: kwiat afrykańskiej pomarańczy,
  • Nuty bazy: wanilia, benzoes, fasolka tonka.
Perfumy Roberto Cavalli//Archiwum prywatne/Barbara Daszuta

Perfumy Hermès Twilly d'Hermès - redaktorka Amelia Kaźmierczyk

Od kilku lat jestem wierna jednemu zapachowi - Hermès Twilly d'Hermès stał się już moim „signature scent”. Uwielbiam go za nietypowy charakter i sposób w jaki rozwija się na skórze. Jednak jest jeszcze jeden zapach, do którego wracam z prawdziwym sentymentem, ponieważ towarzyszył mi niemal każdego dnia ponad dekadę temu. To perfumy Chance Eau Vive od Chanel – świeże, kwiatowe i według mnie bardzo eleganckie. Choć aktualnie na co dzień wybieram Twilly, to Chanel ma w moim sercu wyjątkowe miejsce.

  • Nuty głowy: liczi,
  • Nuty serca: kwiat imbiru,
  • Nuty bazy: piżmo.

Perfumy Lolita Lempicka Le Parfum - redaktorka Sylwia Kazimierczuk

Te perfumy urzekły mnie swoim flakonem od pierwszego spotkania. To wyjątkowy zapach, który był moim pierwszym, z wyższej półki. Bardzo eleganckie i tajemnicze jednocześnie, pozostawiają za sobą mgiełkę czegoś niedostępnego, niemal nieuchwytnego. Dominujący anyż szybko ustępuje aromatycznemu irysowi, który tworzy mariaż z wanilią i pralinami. To nie jest standardowy, słodki zapach. Trwała nuta przyprawowa sprawia, że czuję go na ubraniach jeszcze przez kilka dni.

  • Nuty głowy: anyż gwiazdkowaty, fiołek, bluszcz,
  • Nuty serca: lukrecja, irys, wiśnia, korzeń irysa, zwartnica,
  • Nuty bazy: wanilia, pralina, fasolka tonka, białe piżmo, wetyweria.
Reklama
Reklama
Reklama