Reklama

Powrót Ariany Grande do brązu to nie jedyny element jej metamorfozy, który przykuł naszą uwagę. Podczas 31. gali Critics Choice Awards gwiazda Wicked: For Good zaprezentowała nową grzywkę w stylu Piecey Bangs (stworzoną przez jej fryzjera Alyxa Liu), która już wtedy była zapowiedzią jednego z najmocniejszych trendów 2026 roku.

Grzywka Ariany to doskonały przykład nowoczesnego podejścia do grzywek – miękka, lekko wycieniowana, pełna ruchu, a nie ciężka czy idealnie prosta” – mówi londyński fryzjer Larry King. Zgadza się z nim ekspert od przedłużania włosów Hadley Yates, który przewiduje, że w najbliższym czasie wiele osób porzuci perfekcyjnie równe, graficzne cięcia na rzecz bardziej swobodnych, teksturowanych form. „Odchodzimy od mocno zarysowanych, strukturalnych grzywek w stronę miękkich, nowoczesnych cięć, które wyglądają naturalnie i niewymuszenie – dokładnie jak piecey bangs Ariany”.

Gotowa na zmianę? Oto wszystko, co warto wiedzieć.

Czym jest „piecey bangs”?

To grzywka, która miękko okala twarz, ale nie sprawia wrażenia przesadnie dopracowanej. Jak tłumaczy Yates, jest „cool, ale jednocześnie bardzo uniwersalna”.

Larry King dodaje: „Te grzywki są cięte w delikatne, oddzielone od siebie sekcje, które niemal muskają czoło. Efekt jest romantyczny i swobodny. Nie chodzi o perfekcyjnie wyznaczoną linię – chodzi o teksturę i lekkość”.

Właśnie dlatego trend utrzyma się przez cały 2026 rok. „Chcemy fryzur, które są twarzowe, łatwe w stylizacji i lekko niedoskonałe – niezależnie od tego, czy nosimy włosy rozpuszczone, czy upięte jak Ariana” – podkreśla King.

Marc Piasecki//Getty Images

Dla kogo „piecey bangs” będą najlepsze?

To niezwykle uniwersalne cięcie” – mówi Yates. Szczególnie dobrze sprawdzi się przy twarzach w kształcie serca – zmiękcza linię czoła i przywraca proporcje. Równie korzystnie wygląda przy twarzach podłużnych, ponieważ tekstura optycznie „rozbija” długość.

Klucz tkwi w dopasowaniu gęstości grzywki do rodzaju włosów. „Przy cienkich włosach warto postawić na delikatniejszą, bardziej zwiewną wersję. Przy grubych – na wyraźniej oddzielone, zdefiniowane pasma” – radzi Yates. Inspiracją mogą być Pamela Anderson czy Suki Waterhouse (dla subtelniejszego efektu) oraz Lisa z Blackpink czy Camila Cabello (dla mocniejszej, bardziej wyrazistej wersji).

Dave Benett//Getty Images Camila Cabello

Jak stylizować „piecey bangs”?

Mniej produktu, ale lepszego jakościowo” – to zasada, którą poleca Larry King.

Aby uzyskać efekt podobny do tego, jaki zaprezentowała Ariana, warto najpierw przygotować włosy lekkim produktem, np. wielofunkcyjną mgiełką pielęgnacyjną, która nie obciąży pasm. Następnie należy nadać grzywce separację i objętość przy pomocy delikatnej mgiełki unoszącej u nasady – tak, by pasma nie opadały i nie sklejały się.

Na koniec wystarczy ujarzmić pojedyncze odstające włoski produktem wygładzającym. Najważniejsze? Zachować ruch. „Taka grzywka powinna się poruszać. Jeśli wygląda sztywno, to znak, że przesadziliśmy ze stylizacją” – podsumowuje King.

Jeśli od dawna myślisz o subtelnej zmianie fryzury, piecey bangs to idealny punkt wyjścia. Delikatne, świeże i niewymagające – dokładnie takie, jak chcemy nosić włosy w 2026 roku.

Tekst w oryginale ukazał się w ELLE.Uk

Reklama
Reklama
Reklama