Reklama

Oscary od zawsze są barometrem trendów – także tych urodowych. W tym roku czerwony dywan wyraźnie pokazał jednak zmianę proporcji. O ile stylizacje i makijaż dopracowano do perfekcji, o tyle fryzury… jakby odrobinę odpuszczono. I właśnie w tym tkwi ich urok. Oscary 2026 udowadniają, że w hair trendach coraz mocniej wybrzmiewa estetyka „lazy casual” – naturalna, lekko niedbała i zdecydowanie bardziej w duchu „effortless” niż „red carpet glamour”.

To nie jest już czas misternych upięć, które wymagają armii stylistów i kilkunastu warstw lakieru. Zamiast tego widzimy włosy wyglądające tak, jakby zostały ułożone mimochodem – miękkie fale, swobodnie puszczone pasma, delikatnie wygładzone koczki czy luźne koki.

Fryzury jako tło dla stylizacji

Na Oscarach 2026 czerwony dywan był prawdziwą paletą kolorów. Pojawiły się zarówno delikatne pastele i pudrowe róże, jak i intensywna czerwień czy bardziej nasycone, wyraziste barwy. Minimalizm i subtelność przenikały się tu z modowym przepychem – z jednej strony proste, eleganckie sylwetki, jak u Zoe Saldañy, z drugiej bardziej spektakularne, niemal baśniowe kreacje w stylu Elle Fanning.

Makijaże również były dopracowane: świetlista skóra, subtelne modelowanie twarzy i jeden mocniejszy akcent – najczęściej wyraziste oko lub klasyczna czerwień na ustach. Włosy natomiast… celowo uproszczono. Fryzura nie miała konkurować z resztą looku, ale harmonijnie go dopełniać. I właśnie dlatego na czerwonym dywanie powtarzały się trzy bardzo wyraźne kierunki.

1. Sleek (bun)

Jeśli jedna fryzura miała status red carpet classic w 2026 roku, był to sleek bun. Gładki, nisko upięty kok pojawiał się w niezliczonych wariacjach – od minimalistycznych, niemal baletowych upięć po bardziej miękkie wersje z delikatnie wypuszczonymi pasmami przy twarzy.

To fryzura, która idealnie współgra z mocną stylizacją: porządkuje sylwetkę, wydłuża szyję i pozwala sukni oraz makijażowi grać pierwsze skrzypce.

2. Soft waves

Drugim najczęściej widocznym trendem były soft waves, czyli miękkie, naturalne fale. Daleko im jednak do hollywoodzkiej perfekcji sprzed lat. Na Oscarach 2026 fale były bardziej rozluźnione, niemal „przespane”, często z naturalną teksturą włosów.

Getty Images

To fryzura, która doskonale wpisuje się w estetykę lazy casual: wygląda, jakby powstała niemal przypadkiem – choć w rzeczywistości jest bardzo świadomie stylizowana.

3. Flipped-out straight hair

Trzecim trendem, który powtarzał się zaskakująco często, były proste włosy z wywiniętymi końcówkami, czyli styl określany jako flipped-out straight hair.

Getty Images

Końcówki delikatnie odchylone na zewnątrz przywołują estetykę lat 90. i początku lat 2000., ale w nowoczesnym wydaniu. Włosy są gładkie, lśniące i proste, a lekki flip na końcach dodaje im ruchu i świeżości.

Getty Images

Red carpet w wersji effortless

Najciekawsze w tegorocznych Oscarach jest to, że wszystkie trzy fryzury mają wspólny mianownik: prostotę. Nie chodzi już o imponujące konstrukcje z włosów, lecz o fryzury, które wyglądają lekko, nowocześnie i – co ważne – realistycznie.

Reklama
Reklama
Reklama