Reklama

Po sezonach zdominowanych przez perfumy maksymalistyczne i zapachy funkcjonalne, ten rok przynosi zwrot w stronę bardziej wyrafinowanych, subtelnych kompozycji, które robią wrażenie dzięki elegancji i kojącemu charakterowi. Równolegle obserwujemy także rozkwit niezależnych perfumerii butikowych.

Poniżej – najważniejsze trendy zapachowe, które warto znać już teraz, jeśli chcesz być o krok przed resztą świata perfum.

1. Wytrawne palety

Słodkie, deserowe gourmandy zostają z nami na dłużej, ale coraz wyraźniej zaznacza się zwrot w stronę wytrawnych kompozycji gourmand. Nuty roślinne, takie jak liść pomidora czy karczoch, a także bardziej złożone owoce – wiśnie czy banany – od pewnego czasu pojawiają się na perfumeryjnych półkach i w tym roku będzie ich jeszcze więcej.

Zauważamy, że klienci coraz chętniej sięgają po nieoczywiste, wytrawne nuty, takie jak pieprz czy liść pomidora. Widać prawdziwy apetyt na zapachy, które są zabawne, teksturalne i lekko niekonwencjonalne” – mówi Natalie Guselli, dyrektorka działu beauty w Liberty.

Zgadza się z nią Nick Gilbert, dyrektor kreatywny Olfiction. Dodaje, że zobaczymy „nowe interpretacje zapachów mlecznych, czyli tzw. lactonic, słodkie, prażone i karmelizowane akcenty, a także wysyp skrobiowych nut, takich jak ryż”.

Gilbert wskazuje na Dulcet marki Kida Kyo jako jeden z przykładów. „To kremowy zapach bubble tea z nutami mochi i brązowego cukru” – mówi.

2. Zapachowe spotkania jeden na jeden

Zakupy perfum stały się znacznie bardziej świadome” – zauważa Guselli, podkreślając, że indywidualne konsultacje w Fragrance Hall w Liberty były w zeszłym roku w pełni zarezerwowane. „Ludzie chcą wiedzy, czasu i starannie poprowadzonego procesu odkrywania zapachów. Wybór perfum w prywatnym gabinecie z ekspertem wydaje się luksusowy i osobisty – i właśnie w tym kierunku zmierzają klienci”.

Również Boots otworzył w Battersea perfumerię skoncentrowaną wyłącznie na zapachach, oferującą zarówno niszowe, wschodzące marki, jak i klasyki – wszystko pod opieką doświadczonych doradców.

Potrzeba bezpośredniego kontaktu z ekspertami w starannie zaprojektowanej przestrzeni zapachowej przyczyniła się także do rozwoju niezależnych perfumerii butikowych w Wielkiej Brytanii. W Londynie warto odwiedzić Bloom Perfumery, oferującą szeroki wybór zapachów niszowych i mainstreamowych, natomiast Parfum Le Dance w Richmond zapewnia butikowe doświadczenie zarówno nowicjuszom, jak i osobom dobrze obeznanym z rynkiem.

Poza Londynem Scents On The Green w Cotswolds oferuje znane marki w przytulnym otoczeniu, a Solifore w Brighton zachęca klientów do zanurzenia się w świecie zapachów dzięki swojemu „fragrance bar”. Podobnie jak w Liberty, te lokalne perfumerie tworzone są przez pasjonatów zapachów i prowadzone przez osoby, które z entuzjazmem oprowadzają klientów po świecie aromatów, dzieląc się wiedzą i historiami.

Zauważamy silną potrzebę budowania relacji wokół perfum oraz wyraźną preferencję dla zakupów stacjonarnych i wydarzeń” – dodaje Gilbert. Pop-Up Perfumery, wydarzenie skupiające twórców i miłośników zapachów, które zadebiutowało w listopadzie, przyciągnęło tłumy – podobnie jak premiera książki Demo Accords autorstwa perfumiarki i współzałożycielki Olfiction, Pii Long.

3. Zakupy społecznościowe

Choć sklepy stacjonarne przeżywają rozkwit, sprzedaż perfum za pośrednictwem mediów społecznościowych również dynamicznie rośnie – szczególnie wśród generacji Z. „Dla 84% Gen Z media społecznościowe są formą rozrywki. To tam dowiadują się o produktach” – mówi David Seth Moltz, perfumiarz i współzałożyciel D.S. & Durga. „Kupują zapachy, często nawet nie odwiedzając strony marki”.

To zjawisko napędza rosnąca liczba twórców zapachowych na TikToku (PerfumeTok) i Instagramie, takich jak dziennikarka zapachowa Alice du Parcq czy pasjonaci perfum TJTalksScents i Professor Perfume (czyli Emilia O’Toole). Kupowanie perfum bez ich powąchania to ryzykowna decyzja, ale te konta oferują eksperckie opowieści, które – dzięki wiedzy i trafnym opisom – zbudowały zaangażowane społeczności.

4. Mgiełki i miniatury

Niezależnie od tego, czy wynika to z potrzeby eksperymentowania z zapachami, czy z atrakcyjniejszych cen, formaty podróżne, flakony 30 ml, zestawy discovery oraz mgiełki do ciała i włosów nie tracą na popularności. „Marki intensywnie inwestują w te formaty” – mówi Guselli. „Oferują one lżejszy, bardziej przystępny sposób na budowanie zapachu warstwami w ciągu dnia”.

Współczesne mgiełki do ciała nie są już dodatkiem ani rozcieńczoną wersją eau de parfum. To pełnoprawne, kreatywne kompozycje, które pozostają lekkie, a jednocześnie wyrafinowane i wyraziste.

5. Mroczne i burzowe

Po dominacji oudów i zapachów maksymalistycznych nadchodzi czas bardziej surowych, buntowniczych kompozycji. „Pojawia się wyraźny trend skórzany, interpretowany na różne sposoby – od nut przypominających nowe sneakersy po zapach zużytych skórzanych kurtek” – mówi Gilbert. „Zobaczymy też bardziej eksperymentalne podejście do zestawiania nut oraz perfumiarzy traktujących zapach jako formę artystycznej wypowiedzi”.

Warto zwrócić uwagę na Eau de Boujee Quir, Eye Contact marki Discotheque oraz Granado Apotecario.

Materiały prasowe

6. Zen i kojące spraye

W kontrze do kultury scentmaxxingu i „beast-mode” zapachów z 2025 roku, ten sezon przynosi zwrot ku bardziej stonowanym, wyrafinowanym perfumom.

„Delikatne, spokojne, medytacyjne zapachy będą bardzo silnym trendem” – mówi dziennikarka zapachowa Alice du Parcq. „To perfumy stworzone po to, by koiły układ nerwowy poprzez łagodne koncepcje i inspiracje – rytuały herbaciane, domowy komfort, jedzenie kojarzące się z ciepłem, wyciszenie i odłączenie się od bodźców”.

Jak dodaje, „nie są to klasyczne ‘zapachy funkcjonalne’, które obserwowaliśmy w ostatnich latach, ale raczej całościowe, introwertyczne podejście, skupione na trosce o duszę”.

Wśród przykładów wymienia Soul Notes z „leśną, mszystą kompozycją pomagającą poczuć ugruntowanie”, Ode Ona, które stawia na wewnętrzną równowagę i eskapizm, oraz This Works Own Time – zapach stworzony z myślą o wieczornym rytuale, pomagającym się wyciszyć i „przygotować na najlepszy możliwy sen”.

Materiały prasowe

7. Peachy keen

Soczyste, aksamitne nuty brzoskwini nie są nowością, ale w tym roku świat perfum osiąga ich absolutny szczyt popularności – i nie bez powodu. Ten owocowy akcent jest apetyczny, ale nie przesłodzony. Nadaje kompozycjom miękkość i zmysłowość, jednocześnie wnosząc świeżość. Ma w sobie także nutę nostalgii, przypominając o dziecięcych szamponach i żelach pod prysznic, w których brzoskwinia była niegdyś niezwykle popularna.

Materiały prasowe Galilu

Tekst w oryginale ukazał się w ELLE.Uk

Reklama
Reklama
Reklama