Nie czarny, ani nie brązowy. Jeśli masz zielone oczy i jesteś po 40., ten tusz do rzęs będzie dla ciebie najkorzystniejszy
Nie tylko otwiera spojrzenie i je rozświetla, ale też wizualnie odejmuje lat.

- María Muñiz
Czarny tusz do rzęs przestał być tym najczęściej wybieranym. Jego monopol został przełamany na rzecz brązowego, ale też bardziej oryginalnych kolorów, takich jak róż, zieleń czy elektryczny błękit. Jest jednak jeden rzadziej spotykany odcień, który naprawdę robi furorę w makijażu oczu. Szczególnie upodobały go sobie kobiety o zielonych tęczówkach, a zwłaszcza te po czterdziestce. Mowa o bordowym tuszu do rzęs.
Na pierwszy rzut oka ten produkt może budzić pewne obawy – czy efekt na rzęsach nie będzie zbyt odważny? Nic bardziej mylnego. To rozwiązanie ma same zalety i nie chodzi tylko o to, że dodaje makijażowi charakteru, stylu i nowoczesnego sznytu.
Dlaczego warto używać bordowego tuszu przy zielonych oczach po 40.?
To po prostu bardzo twarzowy odcień – niezależnie od koloru tęczówki, z którym go zestawimy. Jest delikatniejszy niż czerń, dzięki czemu łagodzi rysy, zmiękcza spojrzenie i dodaje mu więcej światła, a przy tym wygląda znacznie naturalniej na co dzień. A kiedy pada na niego światło i staje się widoczny bordowy pigment, pojawia się ten detal, który wynosi makijaż na wyższy poziom.
Przy zielonych oczach efekt jest jeszcze mocniejszy. Spojrzenie wydaje się jaśniejsze i bardziej wyraziste, a sama zieleń tęczówki nabiera intensywności. Oczy zyskują niemal nieziemski blask. Dodatkowo wyglądają na bardziej otwarte i mniej przytłoczone niż po użyciu czarnego tuszu. To, w połączeniu z miękkością tego odcienia, który czyni spojrzenie subtelniejszym, a także z jego nieoczywistym charakterem, sprawia, że wizualnie odejmuje lat, nie odbierając przy tym dojrzałości ani elegancji.
To, że bordowy tusz tak dobrze podkreśla zielone oczy, wynika z zasad kolorystyki. Czerwonawe tony są bowiem barwami dopełniającymi zieleń na kole kolorów. Taki kontrast działa harmonijnie – wydobywa blask zielonych oczu, podkreśla ich naturalny odcień i dodaje spojrzeniu ciepła oraz głębi, ale w delikatniejszy sposób.
Jaki bordowy tusz wybrać?
W przypadku tego typu maskary najważniejszy jest oczywiście kolor, ale warto zwrócić uwagę również na inne aspekty. Dobry produkt powinien zapewniać objętość, długość i podkręcenie. Przy bordowym tuszu kwestia maksymalnego pogrubienia nie jest aż tak istotna, za to kluczowe jest to, by szczoteczka dobrze rozdzielała rzęsy i nie sklejała ich.
Diorshow Overvolume, Dior
Ten tusz łączy ekstremalną objętość z precyzyjnym rozdzieleniem rzęs. Zapewnia intensywny kolor, ale nie odbija się i nie rozmazuje. Zawiera D-pantenol, który pomaga rewitalizować i wzmacniać rzęsy. Warto wybrać odcień 971 Plum.

High Impact Black Honey, Clinique
Dodaje objętości i długości, sprawiając, że rzęsy wyglądają na gęstsze i lepiej zdefiniowane. Inspirowany kultowym odcieniem pomadki Almost Lipstick tej marki, kolor jest bardzo wyrazisty i idealnie podkreśla spojrzenie.
Badgal Bang!, Benefit
To pogrubiający tusz, który zapewnia intensywny efekt nawet do 36 godzin, ale bez obciążania czy usztywniania rzęs. Zawiera aero-cząsteczki, czyli jeden z najlżejszych materiałów wykorzystywanych w kosmetykach tego typu. Jego aerodynamiczna szczoteczka dociera do górnych i dolnych rzęs — od nasady aż po końce, od jednego kącika oka do drugiego. Warto wybrać odcień Wild Plum.
Panorama, L'Oréal Paris
To jeden z najgłośniejszych tuszy ostatnich miesięcy — daje spektakularną objętość i efekt szeroko otwartego oka. Jak sugeruje sama nazwa, zapewnia panoramiczne spojrzenie. Nie tworzy grudek i utrzymuje się do 24 godzin. Najlepiej postawić na odcień Bordeaux Cashmere.

Maxi Mod, Kiko Milano
Choć po wielkości szczoteczki mogłoby się wydawać inaczej, ten tusz daje naprawdę mocny efekt objętości. Szczoteczka dobrze nabiera produkt i równomiernie rozprowadza go na wszystkich rzęsach, nawet tych najkrótszych i dolnych. Wybierz odcień Plum.
Size Up, Sephora Collection
Wydłuża i podkręca rzęsy, a jednocześnie dodaje im objętości. Pięknie unosi włoski i sprawia, że wyglądają na pełniejsze. Wyróżnia go szczoteczka w kształcie klepsydry — krótsze włoski w centralnej części odpowiadają za nałożenie większej ilości produktu i mocny efekt objętości, a dłuższe na końcach wydłużają rzęsy i tworzą efekt wachlarza. Najlepiej wybrać odcień Burgundy.

