Reklama

Scena manicure nigdy nie była tak rozwinięta jak dziś. Trendy i stylizacje odpowiadają każdej estetyce – od subtelnego minimalizmu po efektowne zdobienia, które spokojnie mogłyby znaleźć się na paznokciach Cynthii Erivo. Do tego dochodzi ogromny wybór marek do użytku domowego – od press-onów po żele DIY – oraz profesjonalne techniki, takie jak manicure japoński czy ukraiński.

Bio Sculpture to jedna z profesjonalnych marek salonowych, która szturmem zdobywa świat urody. Nie jest to opcja dla osób zabieganych – manikiurzystki pracujące na tym systemie słyną z dbałości o detale, idealnego kształtu paznokci i dokładnych konsultacji. Efekt? Wysoki połysk o niemal „mokrym” wykończeniu i imponująca trwałość, która zachwyca redaktorki beauty.

Czym dokładnie jest Bio Sculpture i czym różni się od BIAB? Już wyjaśniamy.

Czym jest Bio Sculpture?

Stworzona w 1988 roku przez Elmien Scholtz marka Bio Sculpture opiera się na filozofii dbania o zdrowie paznokci – łączy wzmocnienie i odżywienie z perfekcyjnym efektem wizualnym. Marka pochodzi z Clocolan w Republice Południowej Afryki, gdzie wszystkie formuły powstają na miejscu, we własnej fabryce. Dziś dostępna jest na całym świecie.

Co wyróżnia Bio Sculpture?

W tym systemie paznokcie traktuje się jak skórę – dlatego dostępne są różne bazy dopasowane do konkretnych potrzeb: trwałości, wzmocnienia czy regeneracji. „Dzięki temu nie tylko poprawiamy kondycję naturalnej płytki, ale możemy też zapewnić ponad trzy tygodnie trwałości bez odprysków i zapowietrzeń” – tłumaczy zespół marki.

Każda wizyta zaczyna się od oceny stanu paznokci – czy są osłabione, elastyczne, normalne czy naturalnie mocne – i dobrania odpowiedniej kombinacji produktów.

Jak wygląda manicure Bio Sculpture?

Charakterystyczne jest to, że większość kolorów i baz znajduje się w słoiczkach, a nie butelkach (choć te też są dostępne). Dzięki temu stylistka może precyzyjnie dopasować aplikację do potrzeb klientki, używając różnych pędzli.

Nie ma tu podejścia „one size fits all” – każdy manicure jest indywidualnie dopasowany. Co więcej, system jest ściśle kontrolowany: aby kupić profesjonalny zestaw Bio Sculpture, trzeba przejść specjalistyczne, 5-dniowe szkolenie.

Jakie są zalety Bio Sculpture?

To przede wszystkim spersonalizowane podejście do pielęgnacji paznokci, przy jednoczesnej możliwości wykonania nadbudowy czy przedłużenia. Każda stylizacja zaczyna się od konsultacji. Jeśli twoje żele często się zapowietrzają lub odpryskują, baza Grip zwiększy ich przyczepność i trwałość. Z kolei przy suchych, zniszczonych paznokciach sprawdzi się Conditioning Gel.

Paleta kolorów obejmuje ponad 400 odcieni – od idealnych nude dopasowanych do tonu skóry po głębokie, eleganckie czerwienie (odcień Pinotage był hitem wśród redaktorek beauty). Choć w mediach społecznościowych dominują minimalistyczne stylizacje, Bio Sculpture świetnie sprawdza się także przy bardziej wyrazistym nail arcie.

Czy Bio Sculpture ma builder gel?

Tak – marka wprowadziła go jesienią. Jest cieńszy niż klasyczne produkty tego typu, ale nadal bardzo trwały. Obecnie dostępny jest w 10 neutralnych odcieniach.

Bio Sculpture vs BIAB

Oba systemy mają swoje zalety – wybór zależy głównie od preferencji. BIAB oferuje szeroką gamę kolorów, od intensywnych czerwieni po delikatne nude, i jest łatwiej dostępny w salonach. Jego fanki często podkreślają, że naturalne paznokcie stają się dzięki niemu wyraźnie mocniejsze i dłuższe. Z kolei Bio Sculpture wyróżnia się perfekcyjnym, dopracowanym efektem. Stylistki przechodzą zaawansowane szkolenia z zakresu zdrowia paznokci, więc każda stylizacja jest w pełni spersonalizowana.

Osobiste doświadczenie

W moim przypadku manicure Bio Sculpture raz utrzymał się tylko 10 dni – głównie przez bardzo suchą płytkę i brak regularnej pielęgnacji. Przy kolejnej wizycie wspomniałam o tym stylistce, Georgii Rae, która stworzyła dla mnie indywidualną mieszankę baz z użyciem Grip. Efekt? Manicure wytrzymał ponad trzy tygodnie (rekord), a po 21 dniach nadal wyglądał jak świeżo wykonany – bez konieczności ciągłego olejowania czy kremowania dłoni.

Od tamtej pory jestem wierna Bio Sculpture. Choć nadal sięgam po inne żele, gdy zależy mi na wyjątkowo eleganckim i trwałym efekcie, zawsze wracam właśnie do tego systemu.

Tekst w oryginale ukazał się w ELLE.Uk

Reklama
Reklama
Reklama