Poranki bywają chaotyczne. Dźwięk budzika, szybki prysznic, kawa w biegu, spojrzenie na zegarek i codzienna gonitwa. Niewiele w tym przestrzeni na refleksję czy spokojne zanurzenie się w sobie. A przecież to właśnie te pierwsze minuty po przebudzeniu mogą zadecydować o naszym samopoczuciu przez cały dzień. Zamiast odhaczania punktów z porannej listy zadań – może warto podarować sobie chwilę czułości?

Równie ważne są wieczory, kiedy po całym dniu pełnym bodźców ciało i umysł domagają się wyciszenia. Chwila spędzona w łazience może być wtedy nie tylko formą relaksu, ale i symbolicznego zamknięcia dnia – okazją do regeneracji, ukojenia zmysłów i czułego kontaktu z samą sobą. O tym, jak wiele może zmienić piętnaście minut tylko dla siebie, przypomina Maja Ostaszewska.

Rutyna zamieniona w rytuał

W nowej kampanii Rossmanna ta fantastyczna aktorka zachęca, by porzucić mechaniczne odtwarzanie porannych nawyków na rzecz świadomych, uważnych i pełnych czułości rytuałów. W spocie przekonuje, że nawet codzienne czynności – takie jak wklepywanie kremu, mycie zębów czy kąpiel – mogą stać się momentem autentycznego kontaktu z samą sobą. Zamiast traktować łazienkę jako „punkt tranzytowy” między snem a codziennymi obowiązkami, proponuje zobaczyć w niej przestrzeń na coś więcej. To właśnie tam mogą dziać się rzeczy naprawdę ważne – te, które zaczynają się od uważnego spojrzenia w lustro, głębokiego oddechu i prostych gestów czułości wobec siebie.

Materiały prasowe
Materiały prasowe

W tej opowieści nie chodzi o luksus, ale o nadanie znaczenia zwykłej codzienności. Rytuały, które pozornie wydają się błahe, zyskują zupełnie nową moc, kiedy są wykonywane z troską i świadomością.

Małe gesty, wielka różnica

Jak zauważa Ostaszewska, wiele naszych działań wykonujemy niemal automatycznie. A przecież zwykły prysznic może być czymś więcej niż tylko etapem pielęgnacji – może stać się chwilą skupienia, spokojem, wyznaniem miłości do samej siebie.

Troska o ciało to także troska o emocje. I nie potrzeba do tego drogich produktów ani długich zabiegów pielęgnacyjnych. To, co liczy się najbardziej, to obecność. Uważność na własne potrzeby, delikatny dotyk, ciepło – wszystko to składa się na te symboliczne 15 minut, które mogą odmienić nastrój na cały dzień.

Ile trwa twoje 15 minut?

Centralnym punktem nowego spotu staje się osobista wypowiedź aktorki:

Dziesięć razy, sto razy, tysiąc razy, za którym razem zrozumiałam, że to czas, który spędzam ze sobą? Moje 15 minut tylko dla siebie. Ile trwa 15 minut? To zależy ode mnie. Teraz w łazience pozwalam by czas płynął wolniej, bez pośpiechu, bo zależy mi na sobie. A ile trwa twoje 15 minut?

Słowa te rezonują z uniwersalnym doświadczeniem wielu kobiet, które często zatracają się w codziennej bieganinie. To zachęta, by przywrócić codziennym rytuałom ich sens i nadać im nowe znaczenie.

Kontynuacja ważnego przesłania

To nie pierwsza współpraca Ostaszewskiej z marką Rossmann. W poprzedniej kampanii, obok Kuby Błaszczykowskiego i Sary James, zgodnie z misją firmy „Inspirujemy i wspieramy w tym, by kochać siebie na co dzień” aktorka dzieliła się refleksją na temat potrzeby uważności i czułości wobec siebie. Tamten przekaz był silnie osadzony w jej osobistym doświadczeniu – Ostaszewska wspominała wtedy swoją mamę, która, wychowując czwórkę dzieci, potrafiła zamknąć się w łazience, by choć na chwilę pobyć tylko ze sobą.

Nowa kampania kontynuuje to przesłanie, ale przenosi akcent z potrzeby odpoczynku na jakość codziennego kontaktu z samą sobą.

Miłość do siebie w praktyce

Badania Mind&Roses z ubiegłego roku potwierdzają, że codzienne rytuały pielęgnacyjne wpływają nie tylko na wygląd, ale też na samopoczucie i samoakceptację. Troska o ciało i emocje, obecność w chwili, zwrócenie uwagi na własne potrzeby – to nie luksus, lecz podstawa dobrego życia.

Nie chodzi o to, by zmieniać wszystko – wystarczy spojrzeć z innej perspektywy na to, co już mamy. Codzienny prysznic może być okazją do aromaterapeutycznej kąpieli i otulenia ciała, a balsam – pretekstem do uważnego masażu. Małe gesty przynoszą wielkie efekty, jeśli towarzyszy im intencja.

Te 15 minut, o których mówi Ostaszewska w kampanii Rossmanna to nie tylko kwadrans na pielęgnację. To czas na powrót do siebie, uważność i bliskość z własnym ciałem i emocjami. Takie chwile mogą naprawdę zmienić codzienność – o ile nie będziemy się spieszyć i potraktujemy same siebie z czułością.

Materiał promocyjny marki Rossmann