Reklama

OPI Bubble Bunny to gotowa wersja odcienia, który od lat funkcjonował w salonach jako „sekretna mieszanka”. Fanki manicure’u łączyły dwie warstwy Funny Bunny z jedną warstwą Bubble Bath, by uzyskać idealny, półtransparentny mlecznoróżowy efekt. Teraz OPI wprowadziło ten kolor jako osobny lakier – bez potrzeby domowego miksowania.

Koniec z kultową mieszanką DIY

Trend na delikatne, naturalnie wyglądające paznokcie nie słabnie. Subtelny róż w stylu „your nails but better” regularnie pojawia się na dłoniach Hailey Bieber czy Kaii Gerber, a manikiurzystki – w tym Iram Shelton – od dawna wskazywały miks Funny Bunny i Bubble Bath jako najbardziej uniwersalny wybór.

OPI zdecydowało się odpowiedzieć na tę popularność i zamknęło efekt w jednej formule. Odcień dostępny jest w wersji klasycznej oraz żelowej.

Dlaczego ten kolor znów jest wszędzie?

Bubble Bunny wpisuje się w estetykę clean girl i powrót do minimalistycznych stylizacji. To jasny, mlecznoróżowy ton o lekko „rozmytym”, airy wykończeniu. Daje wrażenie zadbanych, naturalnych paznokci – bez mocnego krycia i bez wyraźnego kontrastu.

Sprawdza się:

  • jako samodzielny, subtelny manicure,
  • jako baza pod (micro)-french,
  • w stylizacjach ślubnych i formalnych,
  • w codziennym, biurowym wydaniu.

To kolor bezpieczny, ale nie nudny – raczej świadomy wybór niż chwilowa ekstrawagancja. Redaktorki beauty już teraz opisują go jako najmodniejszy lakier do paznokci na wiosnę 2026, wskazując, że mleczne, półtransparentne róże całkowicie wyprą intensywne barwy w nadchodzącym sezonie.

Reklama
Reklama
Reklama