Reklama

Zima wreszcie odchodzi w zapomnienie, a wraz z nadejściem wiosny pojawiają się nowe trendy beauty. O tej porze roku warto odświeżyć nie tylko pielęgnację, ale także makijaż. Ciężkie, kryjące formuły ustępują miejsca lekkim teksturom, które przywracają skórze naturalny blask. W makijażu ust na pierwszy plan wysuwa się jeden wyraźny trend: „ballet slipper lips”. Po raz pierwszy zauważony na początku roku, teraz powraca ze zdwojoną siłą i podbija serca gwiazd.

„Ballet slipper lips” – najgorętszy trend wiosny

Jeśli istnieje jedno miejsce, które wyznacza tempo trendów w świecie beauty, są nim czerwone dywany. To właśnie tam najłatwiej dostrzec kierunki, które wkrótce staną się globalnym fenomenem. Podczas Oscarów 2026 wydarzyło się coś rzadkiego – gwiazdy niemal jednogłośnie postawiły na ten sam makijaż ust. Ich wybór? „Ballet slipper lips”.

Na czym polega ten trend? To połączenie chłodnego, różowego odcienia na ustach z delikatnym, świetlistym wykończeniem. Efekt uzyskuje się dzięki balsamowi lub pomadce o lekko satynowym, niemal „mroźnym” połysku.

Jak wykonać makijaż „ballet slipper lips”?

Aby odtworzyć ten efekt, potrzebujesz kilku kluczowych produktów:

  • konturówki w odcieniu zbliżonym do naturalnego koloru ust (najlepiej o lekko chłodnym tonie),

  • nawilżającej, różowej pomadki,

  • błyszczyka, który doda całości świeżości.

Sekret tkwi w kontraście – delikatnie podkreślony kontur sprawia, że usta wydają się pełniejsze, a błyszczące wykończenie nadaje im efekt naturalnego, zdrowego „glow”.

Tekst w oryginale ukazał się w ELLE.Fr

Reklama
Reklama
Reklama