3 nieoczywiste zapachy na SS26. Dziwne, przewrotne, uzależniające. O te perfumy pyta mnie każdy
Jedni je kochają, inni nie rozumieją mojej słabości – ale jedno jest pewne: obok tych zapachów nie da się przejść obojętnie. Dziwne, przewrotne i absolutnie uzależniające, przyciągają uwagę i zostają w pamięci na długo. To perfumy, które robią efekt.

W sezonie wiosna-lato 2026 zapachy przestają być tylko „ładne”. Coraz częściej są jak stylizacja: mają charakter, kontrast i opowieść. Zamiast oczywistych cytrusów i kwiatów wiele z nas wybiera nuty zielone, niemal kulinarne, albo owoce przełamane czymś niepokojącym – jak benzyna czy ziołowa gorycz. To perfumy, które nie tyle pachną, co budują wizerunek.
Wybrałam trzy kompozycje, które idealnie wpisują się w ten kierunek – i żadna z nich nie jest oczywista.
BOHOBOCO MANGO YUZU GASOLINE
Na pierwszy rzut oka: lato w butelce. Mango, yuzu, mandarynka, ananas i czarna porzeczka tworzą soczysty, energetyczny koktajl. Ale chwilę później pojawia się twist – benzyna, zamsz, kadzidło i wetiweria. To właśnie ten kontrast sprawia, że zapach przestaje być „ładny”, a zaczyna być uzależniający. Idealny dla tych, którzy chcą pachnieć świeżo, ale z nutą buntu. To jeden z tych zapachów, które zbierają pytania: „co masz na sobie?”.

BODHA Plant Vibration Perfume Oil
Jeśli klasyczna świeżość cię nudzi, ten olejek zmienia zasady gry. Zamiast kwiatów – liść pomidora, galbanum i bergamotka. Efekt? Zielony, lekko gorzki, soczysty i bardzo „żywy”. Pachnie jak ogród w pełnym słońcu, ale bez romantycznej słodyczy. Dodatkowy plus: roll-on i olejkowa formuła, która wtapia się w skórę i daje bardziej intymny, niszowy efekt. To zapach dla minimalistek, które chcą czegoś więcej niż czystość.

Versatile Rital Date
Limoncello, pistacja i… pesto. Brzmi jak przepis, ale działa jak zapachowy manifest. „Rital Date” łączy kremową słodycz z wytrawną, ziołową świeżością – pojawiają się tu nuty fenkułu, oliwy, oregano i cyprysu. Efekt jest jednocześnie apetyczny i zaskakująco lekki. To gourmand nowej generacji: mniej deser, więcej styl życia.

Wspólny mianownik tych trzech propozycji to odejście od oczywistości. Owoce są bardziej wytrawne, zieleń bardziej surowa, a gourmandy – mniej cukrowe, bardziej konceptualne. Perfumy stają się przedłużeniem osobowości, a nie tylko dodatkiem.

