3 najlepsze boby dla cienkich włosów. To cięcia, które dodają gęstości i optycznie zwiększają objętość
Bob to jedna z najbardziej uniwersalnych długości – można go dopasować do każdego rodzaju i struktury włosów, także tych cienkich i delikatnych.

- Medina Azaldin
Ponieważ włosy najbliżej nasady i skóry głowy są zazwyczaj „zdrowsze” (mają mniejszy kontakt z czynnikami zewnętrznymi i stylizacją na gorąco, podczas gdy końcówki są starsze), krótkie cięcie, takie jak bob, naturalnie tworzy iluzję większej gęstości i objętości. Nie każdy bob działa jednak tak samo dobrze na cienkich włosach, dlatego kluczowa jest dokładna konsultacja przed podjęciem decyzji.
Tej zimy warto postawić na bardziej dopracowaną odsłonę boba à la Ayo Edebiri czy Selena Gomez. Taka fryzura podnosi rangę stylizacji w sezonie, w którym królują miękkie, komfortowe ubrania – pozwala wyglądać na „ogarniętą” przy minimalnym wysiłku.
Poniżej trzy eleganckie wersje boba, idealne dla cienkich włosów.
1. Zbalansowany bob

Delikatne fale i równo poprowadzona linia cięcia, jak w bobie Ayo Edebiri, natychmiast sprawiają, że cienkie włosy wyglądają na gęstsze. Jest jednak jeden warunek: warto dodać subtelne, strategicznie rozmieszczone warstwy, aby fryzura nie wyglądała płasko.
– Kiedy osoba z cienkimi włosami chce zmiany, zawsze zaczynam od analizy tego, jak włosy naturalnie się układają. Celem jest stworzenie iluzji objętości, dlatego blunt bob lub cięcie na jedną długość to zazwyczaj bezpieczny wybór – mówi Samantha Cusick, właścicielka salonu sygnowanego własnym nazwiskiem i ambasadorka Authentic Beauty Concept. Jak dodaje, „czasem wprowadzam niewidoczne warstwy lub delikatną teksturę, ale nigdy kosztem cienkich, „postrzępionych” końcówek”.
2. Paryski bob

Chłodny, nonszalancki, a jednocześnie dojrzały – to lżejsza, bardziej miękka interpretacja teksturowanego francuskiego boba. – Pomyśl o lekkim cieniowaniu, „porozdzielanych” końcówkach i tej charakterystycznej paryskiej swobodzie. To idealna propozycja dla włosów cienkich do średnich, które potrzebują uniesienia i formy bez efektu nadmiernej stylizacji – wyjaśnia fryzjer Edward James. – Urok tego cięcia polega na tym, że natychmiast nadaje fryzurze wrażenie lekkości i wyrafinowania.
3. Bob do linii brody

Cusick jest także wielką fanką miękko cieniowanego boba do linii brody w przypadku cienkich włosów. – To klasyka w nowoczesnym wydaniu, bardzo na czasie, która od razu dodaje objętości – podkreśla. Stylizacja z przedziałkiem na bok, jak u Cate Blanchett, dodatkowo zwiększa wysokość i lekkość fryzury.
– Zawsze zaczynam od nałożenia Amplify Mousse od Authentic Beauty Concept na wilgotne włosy, aby zbudować objętość u nasady, a na koniec sięgam po kilka psiknięć Airy Texture Spray, by dodać utrwalenia i „chwytu” – zdradza Cusick w rozmowie z ELLE. – Kluczem jest lekkość i odpowiednie warstwowanie produktów, tak aby włosy pozostały miękkie i przyjemne w dotyku.

