Reklama

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami – właściwie są już za rogiem. Porozmawiajmy więc o czymś, bez czego osobiście nie wyobrażam sobie walentynkowej randki. Tak, chodzi o perfumy. Niezależnie od tego, czy szukasz zapachu, który dopełni stylizację, prezentu w duchu self love day, czy kompozycji dla swojej wybranki – według mnie te trzy propozycje idealnie wpisują się w romantyczną atmosferę dnia zakochanych.

Najbardziej romantyczne zapachy

Co właściwie definiuje „romantyczność” zapachu? Dla mnie to przede wszystkim obecność nut kwiatowych i owocowych. Na co dzień wybieram kompozycje gourmand, dlatego gdy w zapachu pojawia się soczysty owoc lub miękki kwiatowy akord, natychmiast nabiera on dla mnie wyjątkowego, bardziej eterycznego charakteru. To właśnie te akordy uchodzą za najbardziej zmysłowe, subtelne i kobiece – otulają, ale nie dominują.

Oto trzy moje ulubione kompozycje, które – w moim odczuciu – są nie tylko wyjątkowo romantyczne, lecz także ciekawe i nietuzinkowe.

Lost Chemistry Ephemeral Dyadic

Na przekór nazwie, „Lost Chemistry” to zapach, który potrafi przywrócić iskrę. Pierwsze wrażenie jest wyraźnie słodkie i owocowe, jednak kompozycji nie brakuje głębi ani charakteru. Otwiera się w sposób przewrotny: agar, bursztyn i piżmo – akordy, które zazwyczaj odnajdujemy w bazie – pojawiają się już na starcie, wprowadzając ciepło, miękkość i imponującą trwałość.

Dopiero później na skórze rozwija się soczysta malina i figa – subtelnie, ale z wyraźną obecnością. Całość wieńczy drzewo sandałowe, które wygładza kompozycję i nadaje jej zmysłowej harmonii.

Materiały prasowe

Dostępność: Mood Scent Bar

Fig Infusion Essential Parfums

Fig Infusion od Essential Parfums ma bardziej drzewny charakter, jednak nie brakuje jej delikatnych akcentów, które – w mojej opinii – czynią ją jednym z najbardziej romantycznych zapachów idealnych na randkę.

Figa i mandarynka wypełniają kompozycję słodyczą z energetyzującą iskrą. Frezja i kwiat pomarańczy nadają jej lekkości oraz elegancji, natomiast cedr, drzewo sandałowe i czarna herbata budują strukturę oraz głębię. Dzięki temu zapach jest perfekcyjnie zbalansowany – ani przesadnie słodki, ani zbyt formalny. Ma charakter. Tak jak kobieta, która go nosi.

Materiały prasowe

Dostępność: RAW Pozańska

Fique Érotique Tom Ford

Bergamotka i mandarynka, przełamane różowym pieprzem i figowym liściem w nutach głowy, sprawiają, że zapach jawi się jako świeży, lekko owocowy i intrygujący. Można odnieść wrażenie, że to właśnie tutaj kryje się esencja romantycznych perfum – ale to dopiero początek.

Kompozycja rozwija się kremową głębią figi i świetlistością ylang-ylang, które subtelnie podkreśla akord soli. W bazie pojawia się wetyweria, lukrecja, paczula i brązowy cukier. Wszystkie te elementy splatają się w hipnotyzującą mieszankę słodyczy, zieleni i drzewnej elegancji – zmysłową, ale wyrafinowaną.

Dostępność: Sephora

Figa w roli głównej

Wielu osobom walentynki kojarzą się z różą. Dla mnie najbardziej romantycznym akordem w perfumach pozostaje jednak figa. Jest znacznie bardziej uniwersalna – zarówno pod względem ponadczasowości kompozycji, jak i jej zdolności do transformacji w zależności od kontekstu.

Figa w perfumiarstwie to nie tylko owoc. To również liść i mleczny sok drzewa figowego, który odpowiada za charakterystyczną, kremową, niemal kokosową miękkość. Może być zielona i świeża – jak liść roztarty w dłoniach w letnie popołudnie. Może być słodka, dojrzała, wręcz deserowa. Może też przybrać formę aksamitnej, drzewnej interpretacji z nutą ciepłego mleka i słońca na skórze.

To właśnie ta wielowymiarowość sprawia, że figa jest tak magnetyczna. Łączy w sobie świeżość i zmysłowość, lekkość i głębię. Nie jest oczywista – i może dlatego tak doskonale oddaje klimat walentynek: subtelny, intymny, ale z wyraźną nutą emocji.

Reklama
Reklama
Reklama