Żegnajcie, nudne bluzy. Zimą 2026 roku wszechstronna „quarter-zip” zyskuje aprobatę świata mody
Czas odłożyć na bok klasyczne bluzy z kapturem. Ich miejsce zajmują eleganckie i znacznie bardziej uniwersalne „quarter-zip” jak z pokazu Chanel Métiers d’art.

Choć bluzy od lat są stałym elementem zimowej garderoby, jeden konkretny model przeżywa obecnie wyraźny renesans i zyskał uznanie świata wysokiej mody. Mowa o fasonie z zamkiem do połowy, czyli tzw. „quarter-zip”. Model łączy w sobie swobodę z elegancją, jest przystępny i wygodny.
Po głośnej prezentacji podczas pokazu kolekcji Chanel Métiers d’art 2026, który odbył się na opuszczonym peronie metra, model ten wyraźnie oddzielił się od typowo sportowych elementów garderoby i stał się w pełni akceptowalny, a nawet pożądany w bardziej eleganckich kręgach. Poza wybiegami jego popularność napędzali na TikToku Jason Gyamfi i Richard Minor, a w ślad za nimi poszli kolejni twórcy oraz krytycy mody.
Bluzy „quarter-zip” zimą 2026 nie mają sobie równych

Jedną z największych zalet tego fasonu jest jego wszechstronność w stylizowaniu, szczególnie tym warstwowym. Koszula i krawat schludnie układające się pod kołnierzem czy golf subtelnie wystający spod rozpiętego zamka podczas codziennych wyjść - quarter-zip zapewnia ciepło i jednocześnie pozwala budować przemyślane stylizacje. Innymi słowami, można czuć się komfortowo, a wyglądać profesjonalnie i elegancko.
W niektórych internetowych dyskusjach powrót bluzy z zamkiem interpretuje się nawet jako swoisty sygnał recesji. Zamki błyskawiczne są zazwyczaj mniej kosztowne niż guziki, które automatycznie podnoszą cenę produktu. Inni wskazują, że popularność bluzy wynika z jej minimalistycznej estetyki, która wprowadza odrobinę szyku do codziennego, zimowego procesu ubierania się.

Niezależnie od przyczyn rosnącego zainteresowania, projektanci jednoznacznie potwierdzili jego znaczenie. Od Mediolanu po Paryż, bluzy „quarter-zip” pojawiały się w licznych kolekcjach, m.in. Miu Miu na sezon wiosna-lato 2026. Młodsza siostra Prady zaprezentowała stylizacje oparte na warstwowym nakładaniu kilku modeli naraz, co wyraźnie sugeruje, że jeden egzemplarz może nie wystarczyć. Również pokazy męskich kolekcji stanowią dobrą zapowiedź dalszego rozwoju trendu. Na wybiegach Driesa Van Notena, Giorgia Armaniego, Hermèsa i Louisa Vuittona bluzy zajmowały istotne miejsce. Niezależnie od tego, czy wybór padnie na model w stylu Fair Isle, czy na klasyczną, jednolitą wersję, ten uniwersalny element garderoby z powodzeniem sprawdzi się w przejściowym sezonie i stanie się jednym z najbardziej funkcjonalnych komponentów codziennych stylizacji.


