Styl „City Chalet” zastępuje après-ski. Tak wyglądają zimowe stylizacje dziewczyn z Alp i Mediolanu
Après-ski schodzi z modowej sceny, a jego miejsce zajmuje bardziej miejski, dopracowany styl. „City Chalet” to zimowa estetyka dziewczyn z Alp i Mediolanu, w której funkcjonalność spotyka się z elegancją.

- ELLE
Jeszcze do niedawna zimowa moda lubiła demonstrację. Futrzaste detale, narciarskie logotypy, techniczne kurtki noszone w mieście jeden do jednego. Dziś ten kod się zmienia. City Chalet nie rezygnuje z górskich inspiracji, ale filtruje je przez miejski minimalizm. To styl, który wygląda tak, jakbyś właśnie wróciła z alpejskiego kurortu, ale zamiast stoku wybierała espresso w Mediolanie.
To estetyka bardziej wyciszona, dojrzalsza i zdecydowanie mniej dosłowna. Zamiast sportowego kostiumu pojawia się zimowa garderoba, która działa w mieście.
City Chalet – czym różni się od klasycznego après-ski
Kluczowa różnica tkwi w proporcjach i materiałach. Après-ski opierało się na cytatach wprost z narciarskiej mody. City Chalet bierze z gór to, co najbardziej szlachetne. Wełnę, kaszmir, shearling, dzianiny, techniczne buty o minimalistycznej formie. Całość jest bardziej stonowana i pozbawiona krzykliwych akcentów.

W stylizacjach dziewczyn z Alp i Mediolanu pojawiają się krótkie kurtki z kożuchem, miękkie płaszcze, grube swetry noszone jak główny element looku oraz solidne, ale eleganckie buty. To nie jest styl sportowy. To zimowa elegancja z domieszką funkcjonalności.
Inspiracje widać w kolekcjach marek takich jak Moncler, Toteme, The Row czy Loro Piana, gdzie górskie DNA spotyka się z miejską dyscypliną formy. City Chalet to luksus, który nie potrzebuje logo.
Dlaczego City Chalet wygrywa zimą 2025/2026
Ten trend idealnie trafia w aktualne potrzeby. Zimą chcemy wyglądać dobrze, ale też czuć się komfortowo i adekwatnie do warunków. City Chalet oferuje rozwiązanie pośrednie między modą a funkcjonalnością. Stylizacje są ciepłe, warstwowe i praktyczne, ale nigdy nie wyglądają jak strój techniczny.

To także estetyka bardzo „włoska” w podejściu do mody. Nawet najbardziej użytkowe elementy są tu stylizowane z wyczuciem. Grube buty noszone są do spódnic midi, wełniane spodnie do puchowych kurtek, a narciarskie inspiracje pojawiają się jedynie w detalu.
City Chalet doskonale wpisuje się też w szerszy zwrot ku spokojnej elegancji. Zamiast trendów sezonowych liczy się jakość, faktura i umiejętność budowania stylizacji bez nadmiaru.
Jak nosimy City Chalet w praktyce
Najlepiej warstwowo, ale z umiarem. Gruby sweter pod krótką kurtką, wełniane spodnie lub spódnica midi, solidne buty na grubej podeszwie. Kolorystyka pozostaje naturalna. Beże, écru, szarości, brązy i czerń dominują, bo kojarzą się z górskim pejzażem i luksusem.

Styl ten lubi kontrasty, ale subtelne. Miękka dzianina zestawiona z techniczną kurtką, elegancki płaszcz noszony do masywnych butów. Całość wygląda swobodnie, ale bardzo świadomie. City Chalet nie udaje sportu – on go reinterpretuję.
Trend szybko przenika także do marek bardziej dostępnych. COS, Arket czy Zara coraz częściej proponują zimowe kolekcje inspirowane tą estetyką. To znak, że City Chalet zostanie z nami na dłużej.
City Chalet zastępuje après-ski, bo jest bardziej uniwersalny, miejski i autentyczny. Zimą 2025/2026 najmodniej wygląda się tak, jakby góry były tylko punktem odniesienia, a nie kostiumem.

