Premierowo na ELLE: Nowa kolekcja Undress Code SS26 przenosi nas na Lanzarote i redefiniuje letnią zmysłowość
Nowa kolekcja Undress Code na wiosnę i lato 2026 to najpiękniejsza wersja letniego, zmysłowego minimalizmu, jaką zobaczymy w tym sezonie.

Na Lanzarote nic nie jest miękkie – światło jest ostre, krajobraz surowy, a natura bezkompromisowa. I właśnie w tej scenerii Undress Code osadza swoją najnowszą kolekcję na sezon wiosna–lato 2026. Uwielbiana przez influencerki i Taylor Swift polska marka, po raz kolejny udowadnia, że jej estetyka wykracza poza sezonowe trendy, ale jednocześnie subtelnie je definiuje.

Punktem wyjścia dla kolekcji są stare włoskie i hiszpańskie filmy – pełne światła, ciszy i niedopowiedzeń. Widać tu echa L’Avventura, La Piscine, ale też bardziej surową, słoneczną estetykę Jamón Jamón. To inspiracje, które nie przekładają się dosłownie na ubrania, ale raczej na nastrój – naturalność, zmysłowość i pewną niedbałość, która sprawia, że wszystko wygląda jak uchwycone przypadkiem. Muzą kampanii została Angelina Frerk – ucieleśnienie Undress Code girl. W obiektywie Raffaele Marone porusza się po wyspie bez pośpiechu. Spaceruje, zatrzymuje się przy straganie, siedzi w restauracji, znika na chwilę na plaży. Co z tej kolekcji będziemy nosić w nadchodzących miesiącach?

Transparentność w nowej odsłonie
Transparentne tkaniny powracają, ale w bardziej świadomej, wyważonej formie. W kolekcji Undress Code nie chodzi o dosłowność, lecz o grę – z ciałem, światłem i ruchem. Przezroczyste body i sukienki zestawione są z bardziej zabudowanymi elementami, tworząc efekt pomiędzy, który staje się kluczowym trendem na wiosnę i lato 2026. To sensualność, która jest widoczna, ale niedosłowna.

Najmocniejszy punkt kolekcji to dopasowane formy, które nie krępują ruchów. Body, cienkie sukienki na ramiączkach, miękkie topy – wszystko układa się naturalnie, jak druga skóra. To seksowność bez wysiłku.

Pastele, but make it sexy
Baby blue i maślany odcień żółci przełamują charakterystyczną dla marki czerń. To pastele, które nie są słodkie ani dziewczęce – raczej chłodne, wyciszone i bardzo współczesne. W zestawieniu z czernią i mleczną bielą tworzą paletę, która idealnie wpisuje się w estetykę „quiet luxury”, ale z wakacyjnym twistem.

Chłodny odcień błękitu pojawia się jako leitmotiv kolekcji – lodowy, świeży, idealny na rozgrzaną skórę. W wersji total look (body, sukienki, kostiumy) wygląda nowocześnie i bardzo w stylu Undress Code girls. Warto w tym sezonie dodać ten kolor do swojej garderoby!



Kostiumy kąpielowe od Undress Code przestają być zarezerwowane tylko na plażę. W kolekcji wiosna-lato 2026 stają się integralną częścią codziennej garderoby. Możesz je nosić jak body, stylizować z szerokimi spodniami albo ubierać pod transparentne sukienki.
Back to black
Czerń w wydaniu Undress Code nie ma nic wspólnego z nudą. Jest lekka, zmysłowa, idealna na lato. Nasz ulubiony model? Sukienka z odkrytymi plecami. To detal, który w tej kolekcji pojawia się często i wygląda niezwykle sensualnie - za to właśnie kobiety uwielbiają tę markę.






