Pionierki nieba. Longines na Dzień Kobiet przypomina historie, które zmieniły świat
Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet 2026 Longines wraca do historii kobiet, które odważyły się przesuwać granice - i do precyzji, która im w tym towarzyszyła.

Zanim kobiety mogły swobodnie wybierać swoje ścieżki kariery, zanim lotniska stały się codziennością, a podróże międzykontynentalne rutyną - były one. Pilotki, które w otwartych kokpitach, w ekstremalnych warunkach, z zegarkiem jako jedynym niezawodnym instrumentem nawigacyjnym, przecierały szlaki nie tylko w powietrzu, ale i w społecznej świadomości.
Kiedy każda sekunda miała znaczenie
W latach 20. i 30. XX wieku lotnictwo było eksperymentem. Ryzykiem. Przestrzenią zdominowaną przez mężczyzn. A jednak to właśnie wtedy Amelia Earhart, Amy Johnson, Elinor Smith, Jacqueline Cochran czy Ruth Nichols wznosiły się ponad ograniczenia - społeczne i technologiczne. Dla nich zegarek nie był dodatkiem. Był narzędziem przetrwania.

Amelia Earhart podczas swoich historycznych lotów nad Atlantykiem w 1928 i 1932 roku nosiła chronograf Longines kaliber 13.33Z. W czasach, gdy nie istniały nowoczesne systemy nawigacyjne, precyzyjny pomiar czasu decydował o sukcesie misji. W 1932 roku Earhart jako pierwsza kobieta samotnie przeleciała nad Atlantykiem bez międzylądowania - w ekstremalnych warunkach, przez niemal 15 godzin. Zostawiła po sobie słowa, które do dziś brzmią jak manifest:
„Kobiety muszą próbować dokonać rzeczy, których mężczyźni próbowali. Jeśli im się nie uda, ich porażka powinna być wyzwaniem dla kolejnych.”

Kobiety, które latały wyżej, szybciej i dalej niż pozwalały im normy
Amy Johnson w 1930 roku samotnie przeleciała z Anglii do Australii, pokonując 17 700 kilometrów w 19 dni. Była pierwszą kobietą studiującą inżynierię na Uniwersytecie w Sheffield i pierwszą pilotką, która przeleciała z Londynu do Moskwy w jeden dzień. Jej osobisty zegarek Longines był nieodłącznym elementem wyposażenia.

Elinor Smith miała zaledwie 16 lat, gdy została najmłodszą licencjonowaną pilotką na świecie. Przelot pod czterema mostami w Nowym Jorku w 1928 roku uczynił ją legendą. W listach do Longines pisała:
„Z radością informuję o osiągnięciu nowego rekordu wysokości. Ponownie z zegarkami Longines na pokładzie. Zegarki przez cały lot spisywały się doskonale.”

Jacqueline Cochran w 1937 roku ustanowiła rekord prędkości na trasie Nowy Jork - Miami, mając na ręku model Longines Weems New Second-Setting Watch. To ona jako pierwsza kobieta przekroczyła barierę dźwięku i wyszkoliła ponad tysiąc pilotek w czasie II wojny światowej. Ruth Nichols w temperaturze -15°C ustanowiła rekord wysokości lotu. Gdy silnik jej samolotu uległ awarii, precyzyjne pomiary czasu pozwoliły jej zachować zimną krew i bezpiecznie wylądować. Każda z nich udowadniała, że odwaga i technologia mogą iść w parze.
Pionierski duch nie umiera - dziś ma skrzydła wingsuita
Longines nie zatrzymuje się jednak na archiwach. W 2022 roku do grona ambasadorek marki dołączyła Géraldine Fasnacht - snowboardzistka, pilotka i specjalistka od lotów w wingsuicie. W 2014 roku jako pierwsza kobieta skoczyła w wingsuicie z Matterhornu. W 2022 roku wykonała pierwszy skok z samolotu zasilanego energią słoneczną i elektryczną, mając na ręku model Longines Spirit. „Być częścią rodziny Longines oznacza dołączenie do grupy niesamowitych, silnych i odważnych kobiet, które odrzucały wyznaczone ograniczenia” - mówi Fasnacht.
„Gdy czytałam o Amelii Earhart i pozostałych pionierkach lotnictwa, które nosiły zegarki Longines podczas swoich historycznych lotów, czułam z nimi głęboką więź. Jestem dumna, że mogę reprezentować ich dziedzictwo i pokazać, że pionierski duch nie należy do przeszłości.” Jej motto brzmi: „Daj zainspirować się naturze.” I trudno o lepsze podsumowanie tej historii.
Odwaga zapisana w sekundach
Longines od 1832 roku buduje swoją tożsamość wokół precyzji i elegancji. Jednak równie silnie obecna w DNA marki jest idea przekraczania granic. W lotnictwie, w sporcie, w projektach, które wydają się niemożliwe - aż do momentu, gdy ktoś odważy się spróbować. Międzynarodowy Dzień Kobiet staje się więc nie tylko okazją do celebracji. To przypomnienie, że pionierski duch nie jest reliktem przeszłości. Że żyje w każdej kobiecie, która odmawia przyjęcia narzuconych ograniczeń.

