Nie znosiłam żółtego, ale zmieniłam zdanie. Oto 11 rzeczy, które są teraz na mojej wishliście
Żółty potrafi wyglądać luksusowo, sportowo albo zupełnie minimalistycznie, zależnie od formy i wykończenia. Mam na to aż 11 dowodów.

Kiedyś żółty był dla mnie kolorem ostrzegawczym i omijałam go szerokim łukiem. Uważałam go za zbyt „głośny”, kontrastowy i landrynkowy. Byłam przekonana, że kompletnie do mnie nie pasuje, więc nawet kiedy w trendach pojawiała się zdecydowanie delikatniejsza, masełkowa żółć, wiedziałam, że żadna z tych rzeczy nie trafi do mojego koszyka. Myliłam się. Może to kwestia dojrzalszego spojrzenia na mocniejsze kolory albo po prostu chęć wprowadzenia do mojej minimalistycznej szafy świeżości i koloru… Tego nie wiem, ale za to chętnie zdradzę ci, jakie ubrania i dodatki trafiły ostatnio na moją zakupową listę marzeń. Kolejność jest tu zupełnie przypadkowa.
Nike Air Rift w kolorze „sunbleach”
Zacznę od butów, bo te najchętniej kupiłabym w kilku kolorach, ale gdybym miała wybrać tylko jedną parę, prawdopodobnie postawiłabym na te kolorze „sunbleach”. Nike Air Rift to buty, które nie bez powodu wzbudzają wiele emocji. Charakterystyczny split toe, czyli rozdzielony nosek przenosi buty na granicę sportu i nowoczesnej mody. Paski na rzep na śródstopiu i pięcie dają natomiast szybkie dopasowanie, a poduszka Air w pięcie i piankowe wsparcie dbają o całodniowy komfort. To buty, które założyłabym zarówno do sportowych legginsów, jak i sukienki czy spódnicy.
Sukienka Careless Undress Code
Szukasz sukienki na każdą okazję? Ja znalazłam swój ideał w ofercie polskiej marki Undres Code. Jasnożółta, uszyta w 100% z luksusowej tkaniny cupro, maxi na cienkich ramiączkach to model, który nie ma sobie równych. Przylega do ciała i pięknie eksponuje sylwetkę, ale jednocześnie daje swobodę i nie ogranicza ruchów. Z jednej strony jest klasyczna i minimalistyczna, a z drugiej natomiast zachwyca detalami (eleganckie rozcięcie, odkryte plecy i wyraźne marszczenie) oraz wysoką jakością wykonania – idealny przykład „quiet luxury”.
Jeansy barrel z wysokim stanem H&M
W tym sezonie nawet klasyczne jeansy chętnie zamieniłabym na model w żółtym kolorze. Tak się składa, że na stronie H&M pojawiły się akurat w jednym z moich ulubionych fasonów – w dodatku z wysokim stanem. Muszę przyznać, że zaokrąglona, zwężana ku dołowi nogawka barrel w połączeniu ze zgaszonym odcieniem żółtego i eleganckim kantem to dla mnie trio idealne na wiosnę i lato.
Rozpinany sweter z jedwabiem
To najmocniejszy odcień żółtego, jaki trafił na moją zakupową listę marzeń. Ten rozpinany sweter pojawił się na niej nie tylko ze względu na kolor. Zachwycił mnie także swoim uroczym, falowanym detalem, który zdecydowanie wyróżnia się na tle klasycznych kardiganów. A kiedy przyjrzałam się mu bliżej… Okazało się, że ma jedwab w składzie, a kosztuje mniej niż sieciówkowe syntetyki! Przepadłam.
Wzorzysta marynarka z wiskozy Reserved
Zdecydowanie nie jest to klasyczna marynarka. Ona naprawdę wygląda jak dzieło sztuki. To zasługa nie tylko pięknego odcienia żółci, ale także ozdobnej faktury, którą została pokryta. Delikatnie połyskujące kwiaty nadają całości trójwymiarowego - retro - charakteru. Luźny krój w połączeniu z przewiewną tkaniną (100% wiskoza) dbają natomiast o idealny komfort podczas noszenia. Do jeansów jak znalazł.
Rozpinana bluza z wysoką stójką Reserved
Żółty z impetem wkroczył także do kategorii „moda sportowa” (słusznie!). Zaraz obok masełkowych legginsów, cytrynowych szortów i kanarkowych topów pojawiła się ona – dopasowana, taliowana, rozpinana bluza z wysoką stójką. Długie rękawy, pionowe szwy, a do tego przyjemna w dotyku tkanina z elastanem – to propozycja Reserved, obok której nie da się przejść obojętnie.
Skórzana bowling bag Pinko
Nigdy wcześniej nie miałam żółtej torebki, dlatego najwyższy czas to zmienić. Przy wyborze torebek zwracam uwagę nie tylko na ich wygląd zewnętrzny, ale mocno stawiam także na funkcjonalność. Ma być ponadczasowa, praktyczna i z modowym charakterem. Tym razem moją uwagę przyciągnęła skórzana bowling bag od Pinko, która doskonale balansuje pomiędzy aktualnymi trendami a modą retro. Do tego ma piękny odcień żółci, dlatego od razu trafiła na moją wishlistę.
Prosta sukienka z bawełny organicznej
Klasyka, która nie wyjdzie z mody. Żółta sukienka midi z czystej bawełny organicznej gra tu prostotą, ale nie jest banalna: rozcięcie i dekolt nadają jej dynamiki, a luźne rękawy i swobodny krój wprowadzają praktyczny, „miejski” sznyt. To jeden z tych fasonów, które kocha się za to, że wyglądają dobrze bez wysiłku: rano do sneakersów, wieczorem do sandałów kitten heel, a w przejściowym sezonie pod kardigan czy oversize’ową marynarkę.
Braletka z delikatną koronką Marc O’Polo
W tym sezonie żółty kolor chętnie wprowadziłabym także do mojej bieliźnianej części garderoby. Trójkątna braletka z subtelną, przewiewną, podszytą siateczką koronką – that’s the one! Taki biustonosz – oczywiście żółty – z elastyczną lamówką i regulowanym zapięciem na haftki znalazłam w aktualnej ofercie Marc O’Polo. Zresztą nie tylko ja, bo pierwsze rozmiary są już niemal całkowicie wyprzedane, a zainteresowanie ciągle rośnie.
Klapki japonki H&M
Japonki wracają co sezon, ale za każdym razem w innym nastroju — raz są typowo plażowe, innym razem emanują elegancją na niskim obcasie niczym najpiękniejsze czółenka. Ich definicja jest prosta: pasek przechodzący między palcami i lekka, letnia forma. W praktyce mają być przede wszystkim wygodne – z wakacyjnym charakterem. Prosty model z H&M w żółtym kolorze zadba o to doskonale.
Okulary przeciwsłoneczne Charles & Keith
Na koniec dorzucę jeszcze mój wakacyjny niezbędnik, czyli okulary przeciwsłoneczne. Tym razem padło na model „cat eye” w kolorze masełkowej żółci od Charles & Keith. Są minimalistyczne i pełne klasy. Do tego ich kształt świetnie podkreśla rysy twarzy, optycznie „liftinguje” i pasuje prawie każdemu.

