Reklama

Zmiana sezonu zawsze zaczyna się od butów. Zimowe kozaki i mokasyny odkładamy na tył szafy, a ich miejsce zajmują sandały - najlepiej takie, które można nosić od rana do wieczora. Właśnie dlatego latem 2026 najważniejsze nie będą ani wysokie obcasy, ani koturny, ale płaskie sandały, które łączą wygodę z elegancją. Najlepsze modele to te, które nie kończą się na ładnym wyglądzie. Liczy się nie tylko modny fason, ale też podeszwa, wkładka, przeszycia i sposób, w jaki paski układają się na stopie. Sandały mają być lekkie, stabilne i wystarczająco uniwersalne, by pasowały do wszystkiego: od sukienki boho, przez lniane spodnie, po prosty garniturowy komplet.

Płaskie sandały wracają latem 2026 w najładniejszym wydaniu

W trendach na sezon wiosna-lato 2026 szczególnie mocno widać dwa kierunki. Pierwszy to sandały boho - z wieloma paskami, klamrami, rzemieślniczymi splotami, skórą, zamszem i lekko gladiatorską sylwetką. Mają w sobie wakacyjną swobodę, ale nie wyglądają niedbale. To modele, które świetnie pasują do długich sukienek, spódnic midi, jeansów i prostych topów. Na wybiegach podobny kierunek pokazały m.in. Miu Miu i Michael Kors. Miu Miu postawiło na płaskie sandały z klamrami, idealne do casualowych zestawów z sukienkami i spodniami, a Michael Kors przypomniał o gladiatorkach, które wracają jako jedna z najbardziej charakterystycznych sylwetek sezonu.

Michael Kors SS26 (Spotlight)
Michael Kors SS26 (Spotlight)

Drugi ważny trop to sandały w stylu BIO, czyli te o bardziej anatomicznej, wygodnej konstrukcji. W 2026 roku nie wyglądają już wyłącznie sportowo. Pojawiają się w wersjach z metalicznymi aplikacjami, zamszem, haftami, biżuteryjnymi detalami i miękkimi kolorami, które sprawiają, że można nosić je nie tylko na wakacjach, ale też do miasta.

Największa zmiana polega na tym, że płaskie sandały przestają być traktowane jak wybór „na przeczekanie”. Nie są już tylko butami na upał, zwiedzanie albo dni, kiedy nie mamy siły na obcasy. W sezonie wiosna-lato 2026 mogą być pełnoprawnym elementem eleganckiej stylizacji. Dobrze wyglądają z minimalistycznymi sukienkami, szerokimi spodniami z lnu, garniturowymi bermudami i satynowymi spódnicami. Sprawdzą się do pracy, na weekendowy wyjazd, kolację z przyjaciółkami i nawet w stylizacji gościnnej - zwłaszcza jeśli wybierzemy model w odcieniu złota, brązu, beżu albo z delikatnym biżuteryjnym detalem.

Kluczowe są kolory. Brąz i beż nadal pozostają najbezpieczniejszą bazą, czarne sandały nie wychodzą z mody, ale w tym sezonie coraz mocniej liczą się także biel, szarość i błękit. Złote sandały to z kolei letni klasyk, który zawsze wygląda drożej, niż sugeruje jego prosty fason. Dodają lekkości, optycznie wydłużają stopę i pasują zarówno do bieli, jak i do czerni, denimu czy wakacyjnych printów.

Najmodniejsze płaskie sandały na lato 2026

Wśród modeli, które najlepiej wpisują się w ten trend, są srebrne sandały z Zary - idealne do długich sukienek, szerokich lnianych spodni i monochromatycznych zestawów. Metaliczne wykończenie dodaje im elegancji, a wygodna podeszwa i paski trzymające stopę sprawiają, że nie są tylko ładnym dodatkiem.

sandały Zara

W bardziej wyrafinowanej wersji trendu świetnie wypada model Sienna od Vandy Novak. To skórzane sandały w stylu rzymianek, ale przepisane na dużo bardziej nowoczesny język. Kwadratowa pięta kontrastuje tu z ostrym czubkiem, a złota kulka na przodzie nawiązuje do charakterystycznego detalu marki znanego z modeli na obcasie. Dzięki temu sandały wyglądają nie jak wakacyjny dodatek, ale jak pełnoprawny element eleganckiej stylizacji.

Na drugim biegunie, ale wciąż bardzo w duchu sezonu, są sandały w rybackim stylu od Marc O’Polo, wykonane z miękkiego zamszu. To propozycja dla osób, które lubią bardziej zabudowane, miejskie fasony i szukają alternatywy dla klasycznych sandałów na cienkich paskach. Model w stylu fisherman sandals dobrze wygląda z lnianymi spodniami, jeansami, bermudami i prostymi sukienkami. Ma w sobie swobodę letniego obuwia, ale dzięki zamszowi i bardziej uporządkowanej konstrukcji nie traci elegancji.

Bardziej praktyczną, weekendową opcją są sandały na rzepy Skechers. Można nosić je do haftowanej spódnicy boho, ale też do szortów i prostego topu podczas wyjazdu za miasto. Ich największym atutem jest wygodna wkładka, czyli dokładnie ten detal, który latem potrafi zdecydować, czy naprawdę będziemy po nie sięgać.

Sandały na rzepy

Nie można też pominąć zamszu. Sandały Bonprix w odcieniu brązu lub beżu świetnie wpisują się w estetykę quiet luxury, bo mają miękkość, prostotę i luksusowy charakter bez nadmiaru ozdobników. Brązowy model dodatkowo zlewa się z kolorem skóry, dzięki czemu optycznie wydłuża nogi - zwłaszcza noszony do szortów, sukienek i spódnic.

Latem zawsze wraca też rafia. Sandały z rafii z H&M są jednym z tych dodatków, które potrafią połączyć dwa światy: elegancję stylizacji do biura i wakacyjny luz weekendowego looku. Dobrze wyglądają z koszulową sukienką, lnianym kompletem i prostymi spodniami w kant.

Płaskie sandały są lekkie, wygodne i bardziej uniwersalne niż wiele modeli na obcasie. Pasują do pracy, na wakacje, do miasta i na wieczór, a przy dobrze dobranym fasonie potrafią wyglądać równie szykownie jak klasyczne szpilki. Najlepsze są te, które łączą trzy rzeczy: modny detal, wygodną konstrukcję i kolor, który łatwo dopasować do garderoby. Właśnie dlatego płaskie sandały stają się najrozsądniejszym zakupem sezonu. Nie wymagają kompromisu między stylem a komfortem - i może właśnie dlatego będą latem 2026 noszone najczęściej.

EAF

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.es

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...