Reklama

To jeansy, w których długość nogawki celowo wykracza poza standard. Materiał miękko układa się na bucie, tworząc charakterystyczne fałdy i efekt stackingu przy kostce. Sylwetka wygląda nowocześnie i swobodnie, a całość zyskuje redaktorski sznyt. Ten detal, choć pozornie przypadkowy, świetnie równoważy klasyczne elementy garderoby. Po latach dominacji skrajnych krojów moda szuka równowagi. „Stacked Hem Jeans” idealnie wpisują się w ten zwrot. Są wygodne, wizualnie interesujące i łatwe do stylizacji. To fason, który dobrze wygląda w ruchu i naturalnie współgra z obuwiem, od mokasynów po botki na obcasie.

Jak nosić „Stacked Hem Jeans” w stylu Małgorzaty Kożuchowskiej?

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Kluczem jest kontrast i proporcja. Długie jeansy najlepiej zestawiać z bardziej uporządkowaną górą, taką jak marynarka o wyraźnych ramionach, prosty golf czy klasyczna koszula. Kożuchowska wybiera minimalistyczną elegancję. Dopasowana góra równoważy luźniejszą linię nogawki, a całość pozostaje spójna i nowoczesna.

Z czym łączyć „Stacked Hem Jeans”?

W kwestii butów sprawdzają się modele o wyraźnej formie. Mokasyny, botki na stabilnym obcasie, a nawet masywniejsze sneakersy. Nogawka powinna lekko opierać się na cholewce, bez skracania i odsłaniania kostki. W wersji dziennej wystarczy pasek i prosta torebka. Wieczorem można dodać biżuterię i bardziej wyraziste okrycie wierzchnie.

„Stacked Hem Jeans” nie wymagają skomplikowanej oprawy. Wystarczy prosty zestaw, by długość nogawki i miękko układający się materiał zrobiły całą pracę. To jeansy, które nadają stylizacji lekkości i nowoczesnego luzu, a jednocześnie świetnie odnajdują się w bardziej dopracowanych zestawach. W 2026 to właśnie takie niuanse decydują o tym, czy look wygląda zwyczajnie, czy naprawdę aktualnie.

Reklama
Reklama
Reklama