Nie beanie, nie beret. Czapka tamburynka w stylu Kasi Sokołowskiej to najmodniejsze nakrycie głowy na zimę 2026
Czapka tamburynka wraca do łask i robi furorę wśród minimalistek. Zimą 2026 to właśnie ten charakterystyczny fason z lat 60. zastępuje klasyczne czapki. Dowód? Najnowsza stylizacja Kasi Sokołowskiej.

Beanie? Zbyt sportowa. Beret? Zbyt oczywisty. Tamburynka trafia dokładnie gdzieś pomiędzy. Nic dziwnego, że znajduje się na liście must-have każdej fashionistki.
Czym właściwie jest tamburynka?
Tamburynka to mała, okrągła czapka, która swoją nazwę zawdzięcza kształtowi przypominającemu instrument muzyczny - tamburyn. Jej największą zaletą jest unikatowa konstrukcja: ma płaskie, okrągłe denko i niską, cylindryczną główkę, która delikatnie przylega do głowy, nie zakrywając jej całkowicie. Okres świetności czapki tamburynki przypada na lata 60. XX wieku. Nosiły ją wówczas największe ikony stylu tamtej epoki – od Jackie Kennedy po Brigitte Bardot. W Polsce kojarzy się z elegancją minionej dekady, ale zimą 2026 za sprawą trendsetterek wraca w nowoczesnym wydaniu: z wełny, kaszmiru, w neutralnych kolorach i minimalistycznych formach.

Czapka tamburynka na ulicach stolic mody
Projektanci od kilku sezonów bawią się strukturalnymi nakryciami głowy, ale dopiero teraz tamburynka stała się prawdziwym hitem. Choć ta czapka ma wyraźnie eleganckie DNA, bajciekawiej wygląda poza czerwonym dywanem. Na ulicach Paryża, Mediolanu czy Nowego Jorku nosi się ją dokładnie tak, jak lubi moda uliczna - z nonszalancją. Francuzki zestawiają ją z prostym, wełnianym płaszczem i dużymi okularami przeciwsłonecznymi - bez makijażu, bez biżuterii, bez nadmiaru. W Mediolanie tamburynka trafia do stylizacji bardziej zmysłowych: z lakierowaną skórą, jedwabiem, czasem z mocno zaznaczonymi ramionami. Nowy Jork z kolei bawi się kontrastem - tamburynka pojawia się obok oversize’owej kurtki, szerokich spodni i ciężkich butów.


Jak nosić tamburynkę? Inspiracja od Kasi Sokołowskiej
Styl Kasi Sokołowskiej mógłby bez problemu pojawić się na ulicach którejkolwiek z modowych stolic. Jej interpretacja tamburynki jest dokładnie taka, jaką dziś lansuje street style - oszczędna, ale dopracowana w detalach. Wełniana tamburynka umieszczona lekko pod kątem, noszona z lakierowaną, strukturalną kurtką i jedwabną koszulą z wiązaniem pod szyją, działa jak znak interpunkcyjny całej stylizacji. Ten look to dowód na to, że tamburynka przestała być dodatkiem „na specjalną okazję”. Dziś nosi się ją na kolację, randkę czy na spotkaniania - jak naturalną alternatywę dla czapki. Tyle że znacznie bardziej stylową.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Jeśli chcesz dołączyć do grona fanek tego trendu, postaw na modele z wełny, kaszmiru lub aksamitu – te materiały najlepiej oddają elegancki charakter tamburynki. Neutralne kolory (czerń, grafit, beż, bordo) będą pasować do każdej stylizacji.

