Meryl Streep na premierze „Diabeł ubiera się u Prady 2" udowadnia, że kolor „crimson” to ideał dla kobiet 70+
To samo miejsce – Lincoln Center w Nowy Jork – ale zupełnie inne stylizacje. Te pierwsze były bardziej spontaniczne, drugie dopracowane co do milimetra (i wyraźnie couture). Anatomia dwóch modowych premier.

Chcemy tego czy nie, film zawładnął mediami społecznościowymi (nie tylko tymi modowymi). Powodem jest zarówno fabuła, która ma rozłożyć na czynniki pierwsze mechanizmy działania luksusowego magazynu (i ich współczesne ewolucje), jak i obsada złożona z kultowych aktorek i aktorów. Do tego dochodzi mania tzw. method dressing, która sprawiła, że czerwone dywany traktujemy niemal jak wybiegi prêt-à-porter.
„Diabeł ubiera się u Prady” stał się wiosennym fenomenem kulturowym. Trasa promocyjna jest pod lupą, a fani obsesyjnie tropią odniesienia do scenariusza. Do tego dochodzi zachwyt wokół koloru cerulean, który urósł dzięki filmowi do rangi, oraz słynna „lekcja” tłumacząca zawiłości świata mody. Dziś nic nie jest pozostawione przypadkowi, dlatego zestawienie z czerwonym dywanem światowej premiery pierwszej części w 2006 roku może być wręcz zaskakujące. Tam panowała swoboda i nonszalancja, które dziś wydają się wręcz rewolucyjne w swojej prostocie. Anne Hathaway, Meryl Streep, Emily Blunt, Stanley Tucci i inni byli mniej wystylizowani, mniej „ustawieni” – co tłumaczy dzisiejszą nostalgię za tamtą epoką stylu: czasem chaotycznego, ale bardziej autentycznego.

Premiera "Diabeł ubiera się u Prady 2" w Polsce już 1 maja
W 2026 roku mamy natomiast prawdziwy glamour-show, który mógłby konkurować z Met Galą. Parada gwiazd ubranych mniej lub bardziej tematycznie, poprzedzona rozbudowaną trasą promocyjną, przyniosła oszałamiające stylizacje: czerwone akcenty nawiązujące do charakterystycznego „diabelskiego” obcasa, surrealistyczne zestawy i błyszczące kreacje, które już teraz wywołują ogromne emocje.
Czasy się zmieniły – także na czerwonym dywanie potrzeba dziś koncepcji. Stylizacje mają nawiązywać, definiować, rozwijać i komentować rolę aktorów, wpisując ich w narrację filmu. Dlatego porównanie premier pierwszej i drugiej części „Diabeł ubiera się u Prady” to coś więcej niż nostalgiczne wspomnienie – to opowieść o tym, jak czerwony dywan zmienił się z przestrzeni obecności w przestrzeń kreacji – z naturalnego gestu w przemyślaną strategię wizualną. Oto porównanie stylizacji gwiazd z premier „Diabeł ubiera się u Prady” przed i po 20 latach:
1. Anne Hathaway 2006

Niezawodna czerwień, proste linie, subtelny dekolt. Fryzura niedoskonała, makijaż niemal naturalny. Andy Sachs jeszcze nie jest pewną siebie redaktorką, a Anne Hathaway dopiero staje się gwiazdą.
2. Anne Hathaway 2026

Dwadzieścia lat później czerwień powraca, ale w bardziej strukturalnej formie. Rzeźbiony gorset, podkreślona talia, couture i projekt na miarę od Louis Vuitton (projekt Nicolas Ghesquière). Do tego błyszczące akcenty biżuterii Bulgari, której aktorka jest ambasadorką.
3. Meryl Streep 2006

Satynowa, perłowa kość słoniowa – romantyczna i daleka od surowości Mirandy Priestly. Meryl Streep poruszała się z charakterystyczną dla siebie swobodą. Stylizacja, która dziś mogłaby nie przejść selekcji stylistów, pozostaje niezwykle elegancka: haftowana etola, półtransparentna spódnica i orientalna marynarka.
4. Meryl Streep 2026

Postawa „boss lady” i couture upgrade: ognista peleryna od Givenchy zestawiona z czarnymi skórzanymi rękawiczkami operowymi. Ten look bardziej niż kiedykolwiek wpisuje się w postać Mirandy – uzupełniony ciemnymi okularami jako modowym manifestem.
5. Emily Blunt 2006

Emily Blunt jako kwintesencja glamour lat 2000.: satynowa slip dress w kolorze magenty z koronką i sandały-bijoux. Emily Charlton to jeszcze tylko rola, a styl aktorki dopiero się kształtuje.
6. Emily Blunt 2026

Nowa era – couture prosto z pokazu Schiaparelli wiosna–lato 2026. Perfekcyjnie skrojony tiul, objętościowa forma i sztywny, zdobiony gorset. Gdyby przełożyć to na fabułę: Emily nie jest już asystentką. I być może to wskazówka
7. Stanley Tucci 2006

Stanley Tucci, wraz z ówczesną żoną Kate Spath, w klasycznym garniturze – symbol równowagi i ponadczasowej elegancji, podobnie jak jego ekranowe alter ego, dyrektor artystyczny magazynu.
8. Stanley Tucci 2026

Nadal nienaganny: aksamitna marynarka, eleganckie spodnie i krawat w odcieniu greige od Giorgio Armani – wyrafinowana odsłona Nigela Kiplinga.

