Reklama

Świat mody uwielbia momenty, które wywołują dyskusję. Najlepiej takie, które trudno jednoznacznie ocenić. Właśnie do tej kategorii należą „lace-up trainers” z Zary – model balansujący między sportowym komfortem a sylwetką wysokich kozaków. To projekt, który nie próbuje być oczywisty. Raczej prowokuje pytanie: czy przyszłość obuwia naprawdę należy do hybryd?

Buty hybrydowe – dlaczego „lace-up trainers” Zary budzą tyle emocji?

Nowy model łączy smukłą, wydłużoną linię wysokiej cholewki z detalami inspirowanymi obuwiem sportowym. Charakterystyczne sznurowanie biegnące przez przód przyciąga wzrok i nadaje całości dynamicznego charakteru, a minimalistyczna forma sprawia, że buty wyglądają niemal futurystycznie.

To właśnie ta niejednoznaczność dzieli branżę mody. Dla jednych to świeże, nowoczesne podejście do miejskiego stylu. Dla innych eksperyment, który trudno wpisać w codzienną garderobę. Jedno jest pewne – model nie pozostaje niezauważony.

Moda od kilku sezonów konsekwentnie miesza funkcjonalność ze stylem. Widzieliśmy już eleganckie dresy, sportowe marynarki czy techniczne materiały w wieczorowych stylizacjach. „Lace-up trainers” są naturalnym rozwinięciem tego kierunku. To obuwie stworzone dla miejskiej dynamiki. Ma formę kozaków, ale wizualny “język” sneakersów. Jest jednocześnie wygodne i wyraziste. Właśnie dlatego tak dobrze wpisuje się w estetykę współczesnego street style’u, który nie uznaje sztywnych podziałów.

Getty Images
Getty Images

Jak nosić buty typu „lace-up trainers” w stylizacjach miejskich?

Najlepiej prezentują się w zestawach, które pozwalają im grać główną rolę. Minimalistyczne spodnie o prostej linii, techniczne tkaniny czy długi płaszcz o czystym kroju podkreślają ich nowoczesny charakter. W takich stylizacjach buty stają się elementem, który definiuje całość.

Getty Images
Getty Images

Równie interesująco wypadają w kontrze do klasyki. Połączenie z elegancką spódnicą midi, strukturalnym trenczem lub dopasowaną marynarką tworzy wyraźne napięcie między formalnością a sportową energią. Kluczem jest świadoma prostota – ograniczenie dodatków i wyważone proporcje. To model, który potrzebuje przestrzeni, by wybrzmieć.

Reklama
Reklama
Reklama