Reklama

Zima nie musi oznaczać kompromisu między stylem a ciepłem. W sezonie 2026 trendsetterki coraz częściej rezygnują z puchówek i klasycznych czapek na rzecz bardziej wyrafinowanych rozwiązań: długich, otulających płaszczy, masywnych butów i szalików noszonych jak kaptur. Sposób na zimową garderobę, która nadal chroni przed chłodem, ale wygląda zdecydowanie bardziej stylowo, znalazła też Helena Englert.

Helena Englert w płaszczu „salted caramel” i śniegowcach na zimę 2026

Najnowsza stylizacja Heleny Englert idealnie wpisuje się w estetykę luksusowego „après ski” nie tylko na stoku. Aktorka stawia na długi, futrzany płaszcz w odcieniu „salted caramel”, który dzięki miękkiej fakturze i ciepłej, kremowo-beżowej tonacji wygląda jednocześnie otulająco i bardzo chic. Całość uzupełnia kapturek pełniący funkcję czapki – noszony jako „scarf hood” i nadający stylizacji retro charakteru z modowym twistem.

Kontrastem dla eleganckiego okrycia są masywne śniegowce, które wprowadzają do looku funkcjonalny, zimowy akcent i wyraźnie podkreślają inspirację stylem „après ski”. Proste kroje i modne akcenty sprawiają, że całość jest zarazem spójna i niewymuszona: to idealny zestaw na ujemne temperatury.

Płaszcz teddy zima 2026
Getty Images

It-girls pokochały „scarf hood” jako alternatywę dla czapki

Dziewczyny ze stolic mody błyskawicznie podchwyciły trend „scarf hood”, który wyrósł na jedną z najbardziej stylowych alternatyw dla klasycznej beanie. W tej odsłonie rolę głównego bohatera gra kapturek – najlepiej wełniany lub kaszmirowy – nonszalancko zarzucony na głowę. Dodatek łączy w sobie retro urok lat 60. z nowoczesną estetyką, a przy tym wygląda znacznie bardziej szykownie niż klasyczne zimowe nakrycia głowy.

Jak nosić „scarf hood”? Najlepiej pozwolić mu naturalnie układać się na głowie, bez ciasnego wiązania – końce mogą swobodnie opadać na ramiona lub być luźno skrzyżowane pod szyją. It-girls najczęściej zestawiają go z długimi płaszczami, futrzanymi kołnierzami albo minimalistycznymi trenczami, tworząc efekt niewymuszonej elegancji. Najważniejszy jest efekt „effortless chic”: czapko-kapturek ma wyglądać tak, jakby został narzucony w ostatniej chwili, mimo że w rzeczywistości jest jednym z najbardziej przemyślanych akcentów stylizacji.

Reklama
Reklama
Reklama