Eklektyczki pokochają „hygge hoodie” w stylu Agnieszki Woźniak-Starak. To sweter, który nie wyjdzie z mody nawet za kilka sezonów
„Scandi chic” to trend, który jeszcze długo nie zejdzie z modowego afisza. Dlatego warto zainspirować się stylizacją Agnieszki Woźniak-Starak: nie tylko na końcówkę zimy, ale też na kolejne lata.

Eklektyczki mają nowy obiekt westchnień. „Hygge hoodie”, który nosi Agnieszka Woźniak-Starak to kwintesencja skandynawskiego luzu. Sweter jest miękki, otulający i łączy wszystko, co kochamy w estetyce scandi: funkcjonalność, jakość i ponadczasowy design, dlatego jeśli trafi do Twojej szafy nawet pod koniec zimy, możesz być pewna, że sięgniesz po niego też w kolejnych sezonach.
Agnieszka Woźniak-Starak nosi najbardziej „cozy” model swetra z kapturem
Choć do wiosny coraz bliżej, ujemne temperatury nie dają od siebie odpocząć: Agnieszka Woźniak-Starak znalazła jednak rozwiązanie dla odwiecznego dylematu: czy wyglądać stylowo, czy ubrać się ciepło? Dziennikarka pokazała na Instagramie kadr w swetrze z kapturem w minimalistyczny, skandynawski wzór, który z powodzeniem mógłby stać się wizytówką tygodnia mody w Kopenhadze czy Oslo.
„Hygge hoodie” to inwestycja w stuprocentowy komfort – sweter równie dobrze odnajdzie się w stylizacji z wełnianym płaszczem i kozakami na obcasie, jak i w weekendowym looku w duchu après-ski. I właśnie dlatego warto zaopatrzyć się w ten element garderoby już teraz: gwarantuję, że nie wyjdzie z mody nawet za kilka sezonów.

„Knit hoodie” to najmocniejszy trend z modowych stolic zimą 2026
Zimą 2026 czapki beanie nieco poszły w odstawkę, a zamiast nich podczas tygodni mody na ulicach największych miast pojawiła się cała feeria stylowych nakryć głowy: od czapek „pillbox”, przez szykowne tamburynki, aż po kapturki w przeróżnych odsłonach. Trendsetterki uwielbiają „hoodies” wiązane pod szyją jak szalik czy te w formie otulających kominiarek.
Jak je nosić? „Pillbox” i tamburynki świetnie wyglądają w nieco vintage duecie z dopasowanym golfem i biżuterią XXL. Z kolei miękkie kapturki warto zestawić z nonszalancko zarzuconym trenczem lub sztucznym futerkiem – wtedy całość balansuje między paryskim szykiem a skandynawskim luzem.
It-girls coraz swobodniej eksperymentują też z fakturami, wzorami i warstwami: tak naprawdę im więcej modnych detali, tym lepiej. Tygodnie mody już od kilku lat pokazują, że najlepsze stylizacje tworzone są czasem nieco „przypadkiem”, a w modzie liczy się eklektyzm i wyrażanie swojego stylu, niezależnie od sezonu.
1 z 3

2 z 3

3 z 3


