Reklama

Zaledwie kilka tygodni zimy wystarczyło, by skandynawskie trendsetterki wyznaczyły nową estetykę sezonu. Tym razem zrobiły to płaszczem, który wygląda jak wyjęty z baśni o modernistycznej królowej śniegu. „Fluffy Ribbon Coat” przyciąga uwagę swoją strukturą, objętością i miękkością, która w ruchu tworzy niemal teatralny efekt. To jeden z tych modeli, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym, dlatego nic dziwnego, że pojawia się w relacjach z Kopenhagi, Paryża i Berlina częściej niż klasyczne wełny czy puchówki.

Dlaczego „Fluffy Ribbon Coat” stał się hitem sezonu zima 2025/2026

W świecie, w którym minimalistyczne płaszcze dominowały przez kilka kolejnych zim, nagle pojawia się on. Futrzany, puchaty i niezwykle fotogeniczny. Wyróżnia go nie tylko sylwetka o miękkiej linii, lecz przede wszystkim transparentna lekkość, która sprawia, że nawet najprostszy look zaczyna żyć własnym rytmem. Wersje w odcieniach piasku, kości słoniowej i gorzkiej czekolady są najbardziej pożądane, bo wpisują się w skandynawski kanon neutralności, ale dodają mu spektakularnego, wręcz instagramowego twistu. To płaszcz, który nie potrzebuje dodatków, by robić wrażenie.

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images

Jak „Fluffy Ribbon Coat” noszą dziewczyny z Kopenhagi?

Prawdziwe mistrzynie effortless style zestawiają „Fluffy Ribbon Coat” z rzeczami pozornie zwykłymi. Zakładają go do prostych sukienek tube, aby podkreślić kontrast faktur i form, do szerokich jeansów, które dodają całości luzu, oraz do skórzanych botków o męskim charakterze, które równoważą jego bajkową miękkość. W codziennych stylizacjach płaszcz pojawia się również z kaszmirowymi swetrami w odcieniach cappuccino i z białymi t-shirtami, co jeszcze mocniej podkreśla jego wizualną dominantę. Sekret tkwi w proporcjach i w naturalności — płaszcz ma grać pierwsze skrzypce, reszta looku jedynie wspiera jego spektakularny charakter.

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images

„Fluffy Ribbon Coat” idealnie wpisuje się w trend zimowych kontrastów, dlatego możesz nosić go zarówno z eleganckimi sukienkami, jak i z jeansami flare, które przywołują klimat lat 70. W chłodniejsze dni prezentuje się wyjątkowo pięknie z dzianinowymi setami w odcieniach beżu oraz z wysokimi skórzanymi kozakami, które dodają stylizacji smukłości. Jeśli zależy ci na wersji bardziej paryskiej, postaw na czarne, dopasowane spodnie i klasyczne kitten heels, dzięki którym całość nabierze lekkości. Minimalistki pokochały go za to, jak prosty potrafi być w noszeniu. Wystarczy pod nim cienki golf i ulubione proste spodnie, aby stworzyć look, który wygląda jak uchwycony na ulicach Frederiksbergu.

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Reklama
Reklama
Reklama