Co zamiast trencza na wiosnę? Monika Olejnik lansuje „semi-cropped coat” w odcieniu „emerald green”: to hit dla maksymalistek
Trencz ma konkurencję. Monika Olejnik pokazuje, że tej wiosny warto postawić na krótszy fason i kolor, który robi całą stylizację.

Klasyczny beżowy trencz co sezon wraca jako bezpieczny wybór. Wiosną 2026 jego miejsce coraz częściej zajmuje jednak coś bardziej wyrazistego – „semi-cropped coat”, czyli płaszcz o lekko skróconej, bardziej kompaktowej formie. Monika Olejnik nosi go w intensywnym odcieniu „emerald green” i trudno o lepszy przykład tego, jak jeden element potrafi zbudować cały look.
Ten fason działa inaczej niż klasyczny trencz. Jest mniej formalny, bardziej „zebrany” i dzięki temu świetnie wpisuje się w codzienne stylizacje – szczególnie te oparte na kontraście. Oversize’owe jeansy, masywne buty i minimalistyczna baza zyskują zupełnie nowy charakter, kiedy pojawia się mocny, nasycony kolor.

„Semi-cropped coat” – dlaczego to modna alternatywa na wiosnę 2026?
Dłuższe, ciężkie formy ustępują miejsca lżejszym sylwetkom, które pozwalają lepiej wyeksponować to, co pod spodem. Skrócony płaszcz nie przytłacza, tylko porządkuje stylizację – i daje większą swobodę w budowaniu warstw. Kolor „emerald green” ma tu kluczowe znaczenie. To odcień, który balansuje między elegancją a świeżością. Nie jest tak oczywisty jak beż czy czerń, ale nadal pozostaje na tyle uniwersalny, że łatwo go wpleść w codzienną garderobę.
Jak stylizować „semi-cropped coat”, żeby wyglądał nowocześnie?
Najlepiej zestawiać go z rzeczami o bardziej casualowym charakterze. Denim, bawełniane T-shirty, proste dzianiny – to baza, która pozwala wybrzmieć kolorowi i formie płaszcza. W wersji bardziej „clean” można dorzucić proste, szerokie spodnie i skórzane loafersy. Jeśli chcesz iść w stronę maksymalizmu, warto podbić efekt kolorem lub fakturą – np. dodać akcesoria w kontrastowym odcieniu albo postawić na wyraźne buty. Ten fason dobrze „nosi” takie decyzje, bo sam w sobie jest już statementem.
„Semi-cropped coat” nie próbuje zastąpić trencza jeden do jednego – jest raczej jego alternatywną wersją. Lżejszą, bardziej dynamiczną i zdecydowanie mniej przewidywalną.

