Co nosić zimą zamiast czapki? 4 ultramodne nakrycia głowy prosto z kopenhaskiego tygodnia mody
W Kopenhadze trwa właśnie tydzień mody, który jak zawsze dostarcza potężnej dawki inspiracji. Liczy się nie tylko to, co pojawia się na wybiegu, ale (w szczególności) poza nim. To tam rodzą się najgorętsze trendy sezonu. My przyglądamy się ultramodnym toczkom, chustom i kaszkietom.

Pomimo śnieżnej pogody, która towarzyszyła pokazom Gestuz, Herskind czy Holzweiler uczestniczki kopenhaskiego tygodnia mody udowodniły, że elegancja i funkcjonalność mogą iść w parze. A kluczem do ich stylizacji stały się nakrycia głowy.
Dlaczego Kopenhaga dyktuje trendy w nakryciach głowy?
Ci, którzy śledzą uliczny styl podczas fashion week'ów wiedzą, że stylizacje w Kopenhadze zawsze są jedyne w swoim rodzaju - kolory są żywsze, wzory bardziej wyraziste, a nonszalancja to drugie imię każdej it-girl zmierzającej na pokaz. Nie inaczej było podczas prezentacji kolekcji jesień-zima 2026. Trendsetterki postawiły poprzeczkę niezwykle wysoko dla czterech kolejnych miast w cyklu miesięcy mody. Ale z drugiej strony, czego innego można było oczekiwać po skandynawskiej ekipie?

W tym sezonie uwagę zwracają nie tyle same stylizacje, co sposób, w jaki uczestniczki radzą sobie z mrozem, zachowując przy tym bezbłędny look. Zamiast klasycznych czapek, które niszczą fryzurę i często psują proporcje całej stylizacji, postawiły na alternatywne nakrycia głowy.
5 nakryć głowy, które podbiły ulice Kopenhagi podczas tygodnia mody
Skórzane kaszkiety w minimalistycznym wydaniu

Czarny, gładki kaszkiet ze skóry to absolutny numer jeden. Najczęściej pojawiał się w duecie z oversize’owym płaszczem (zwłaszcza czerwonym!) i mocną biżuterią. Efekt? Miejska elegancja, ale bez wysiłku. Kaszkiet działa świetnie jako „kropka nad i” do prostych zestawów Potrafi też podkręcić klasykę. Idealny, jeśli chcesz wyglądać jak „cool girl”.
Wełniane toczki pillbox w kolorze kości słoniowej

Inspirowane latami 60., małe toczki w stylu Jackie Kennedy pojawiają się w setkach stylizacji na ulicach Kopenhagi. Wersja w odcieniu kremowej bieli, noszona z mandarin jacket, to kwintesencja skandynawskiego minimalizmu. Toczek jest mały, elegancki, trzyma formę - i sprawia, że nawet zimowa stylizacja wygląda jak z edytorialu.
Futrzane “trapper hat”

Jeśli ma być ciepło, to ma być naprawdę ciepło. Futrzana czapka to kopenhaska odpowiedź na mróz - praktyczna, ale z luksusowym twistem. Noszona do długich płaszczy (często z paskiem podkreślającym talię) wygląda jak dodatek z kolekcji premium. I jest idealna, jeśli lubisz mocniejsze akcenty oraz zabawę proporcjami.
Dzianinowe chusty wiązane pod brodą (babushka style)

Trend, który wraca co zimę, ale w Kopenhadze wygląda najlepiej. Dzianinowa chusta wiązana pod brodą to retro vibe w nowoczesnej wersji. Najczęściej widzieliśmy je w stonowanych kolorach: szary, kremowy, czekoladowy brąz. Do tego duże okulary, wełniany płaszcz z futerkiem i masz stylizację, która wygląda jak z Pinteresta, ale jest w 100% funkcjonalna.








