Reklama

Matthieu Blazy nie miał łatwego zadania. Po ciepło przyjętym debiucie damskiej kolekcji, która przeniosła drogę mleczną do hali wystawowej Grand Palais, i równie viralowym pokazie Métiers d’art w nowojorskim metrze, na projektanta przyszedł najważniejszy sprawdzian, który czeka każdego dyrektora kreatywnego przejmującego stery we francuskim domu - Haute Couture.

Chanel to w końcu najstarszy działający dom mody powiązany ze sztuką wysokiego krawiectwa, a jego atelier przy 31 Rue Cambon kryje w sobie dziesiątki lat historii mody i rzemiosła. I choć niecierpliwi dzięki wymienionym wyżej kolekcjom mogli zobaczyć, jak Blazy zręcznie wykorzystuje słynne savoir-faire tego domu mody, dopiero w Haute Couture mógł on korzystać z nieskończonych możliwości twórczych. Wierny swojej zadziornej naturze zrobił to, ale nie w celu biernego kontynuowania dziedzictwa Chanel, a po to, by zbadać jego duszę.

chanel_spring-summer-2026-haute-couture-chanel-1-8-HD
Mat. prasowe Chanel

Emocje 3 dni przed samym pokazem podgrzewał teaser z animowanymi leśnymi zwierzętami przeplatanymi ujęciami z atelier Chanel. Kilkusekundowy zwiastun sugerował fantazyjny, oniryczny charakter kolekcji, a potwierdzenie otrzymaliśmy w scenografii godnej pokazów za panowania Karla Lagerfelda. Bo choć Blazy nie wystrzelił rakiety Chanel, ani nie zamienił Grand Palais w plażę, podarował nam coś, co od ponad stu lat wyróżnia sztukę wysokiego krawiectwa - eksapizm.

Chanel HC S26 001
Spotlight Launchmetrics

„Nie wybraliśmy Matthieu tylko po to, aby »robił Chanel«, wybraliśmy go, aby mógł przesuwać granice tego, czym jest Chanel, z myślą o przyszłości.”, powiedział Bruno Pavlovsky w rozmowie z Business of Fashion w grudniu 2024 roku. Blazy ewidentnie wziął sobie słowa prezydenta mody Chanel do serca. Już pierwszy look kolekcji Haute Couture jasno komunikuje nowy rozdział domu. Zamiast zmysłowości Lagerfelda mamy luźne, proste sylwetki nawiązujące do lat 20., a zamiast klasycznego tweedu, niemal przezroczysty jedwabny muślin. Lekki i ulotny niczym impresjonistyczne doznianie, ale na tyle realny, by był nośnikiem ikonicznych kodów marki - butelki perfum N°5, czerwonej szminki czy miłosnego listu.

Chanel HC S26 009
Spotlight Launchmetrics

Jak w interpretacji obrazu bywa, czy w tym przypadku haiku będącego jedną z głównych inspiracji Blazy'ego, prawdziwe oblicze dzieła daje się odkryć jedynie po bliższym poznaniu. Pozornie proste komplety są dowodem na opanowaną przez projektanta umiejętność manipulacji tkaniną i grę z odbiorcą. Zamiast zwykłych szwów, po bokach marynarek i spódnic tańczyły ptaszki, a w roli guzików wystąpił różnokolorowy kwarc. A ponieważ motywem przewodnim były ptaki, na wybiegu nie zabrakło piór – zarówno tych prawdziwych, jak i sprytnych imitacji. Te drugie występowały w postaci haftowanych plasterków masy perłowej, z których wykonano ostatni, finałowy kostium panny młodej.

Chanel HC S26 054
Spotlight Launchmetrics
Reklama
Reklama
Reklama