Agnieszka Woźniak-Starak typuje czapkę „rosé alpine beanie” na najcieplejszy trend zimy 2026. Podobny model znalazłam w Reserved
Agnieszka Woźniak-Starak właśnie wyniosła na szczyt nowy zimowy hit: „rosé alpine beanie”. Pudrowo-różowa, miękka, ciepła i minimalistyczna. Podobny model znalazłyśmy w Reserved.

- ELLE
Każda zima ma swój nieoczekiwany bohater — czasem są to buty, czasem płaszcz, a czasem… niewinna czapka, która podbija cały feed. W sezonie 2025 tę rolę przejmuje „rosé alpine beanie”: pastelowo-różowa, lekko puchata, o miękkiej, alpejskiej strukturze i skandynawskim vibe’ie. Trend eksplodował, gdy Agnieszka Woźniak-Starak pokazała się w niej podczas zimowego wyjazdu. Jej look - puchowa kurtka i różowa czapka jak śnieżny sorbet — natychmiast przechwyciły influencerki z Warszawy, Oslo i Mediolanu.

To czapka, która działa trochę jak filtr piękna: rozświetla twarz, zmiękcza rysy, dodaje świeżości i zdrowego „cold girl glow”. Róż nie jest tu infantylny — to bardziej odcień „rosé po zmroku”, delikatny, chłodny, bardzo skandynawski. W dodatku świetnie komponuje się z bielą puchówek, stalowymi szarościami i ciemną zielenią.
Co najlepsze? Podobny model można znaleźć w Reserved — w wersji miękkiej, minimalistycznej i bardzo w duchu high-street, który udaje premium. Dla tych, które chcą zimowy upgrade bez przepłacania, to strzał w dziesiątkę.
Dlaczego „rosé alpine beanie” stała się zimowym fenomenem?
W modzie zimowej najtrudniej przemycić coś „świeżego”. Puchówki, szaliki i grube swetry są praktyczne, ale szybko zaczynają wyglądać podobnie. Dlatego akcesoria grają kluczową rolę — tym bardziej te, które potrafią odmienić całą stylizację.
„Rosé alpine beanie” ma w sobie to coś. Z jednej strony wygląda jak klasyczna beanie, a z drugiej jej faktura i odcień sprawiają, że wygląda jak fragment minimalistycznej kampanii Acne Studios. Jest miękka, lekko oversize’owa na czubku głowy, ale nie przesadnie długa. Wnoszą do stylizacji element alpejskiego komfortu i luksu — takiego, który nosi się do narciarskiego après-ski, ale też na szybkie cappuccino na Powiślu.

Sama Agnieszka Woźniak-Starak ma talent do noszenia rzeczy, które wydają się proste, ale w jej wydaniu automatycznie awansują do rangi „must-have”. W przypadku tej czapki działa przede wszystkim efekt kontrastu: surowa zimowa aura + słodko-różowy akcent + luksusowy minimalizm. To kompozycja, która trafia w estetykę 2025 roku.
Jak nosić „rosé alpine beanie”, by wyglądała jak z Oslo lub Courchevel?
Klucz tkwi w miksie kolorów i faktur. Różowa czapka najlepiej wygląda z rzeczami, które mają w sobie chłód i miękkość.
Zestaw, który podchwyciły skandynawskie it-girls, to puchówka w odcieniu ivory, jednolite legginsy, duże słuchawki i właśnie rosé alpine beanie, która dodaje całej stylizacji koloru, ale w bardzo subtelny sposób. Dziewczyny z Oslo stylizują ją również z długimi płaszczami o miękkiej linii i grubymi szalikami w kolorze popielu — efekt jest harmonijny, elegancki i zaskakująco świeży.
W wersji bardziej miejskiej świetnie sprawdza się połączenie: czarna bomberka z kożuszkiem + różowa czapka + ciemnoszare jeansy. Look jest kontrastowy, nowoczesny i lekko edgy, ale wciąż minimalistyczny.

Influencerki z Mediolanu z kolei wybierają różową czapkę do camelowych płaszczy — to połączenie ciepła i chłodu, które nadaje zimowym stylizacjom paryskiego charakteru.
A jeśli chcesz budżetową, ale modową alternatywę — Reserved oferuje model o podobnym odcieniu i strukturze, idealny do stworzenia looku inspirowanego Agnieszką Woźniak-Starak.

