Reklama

Od kilku lat western ponownie cieszy się ogromną popularnością na streamingu. Dowodem na to jest pojawienie się „Yellowstone” w 2018 roku. Niespodziewanie, jakby wyłonił się znikąd, serial stworzony przez Taylora Sheridana stał się prawdziwym fenomenem – którego nikt tak naprawdę się nie spodziewał. Z pojedynczego rancza w Montanie serial przekształcił się w imperium o nieustannie poszerzających się granicach. Dziś „Yellowstone” liczy 5 sezonów i 7 seriali pobocznych.

Serial „Yellowstone” to świat westernu w zupełnie nowym wydaniu

serial "Yellowstone"
Kadr z 5 sezonu serialu "Yellowstone" materiały prasowe

Na pierwszy rzut oka historia wydaje się prosta: Duttonowie, niezwykle bogata rodzinna dynastia, bronią swojego ogromnego rancza przed deweloperami, politykami i nieco zbyt ambitnymi oraz skorumpowanymi sąsiadami. Jednak bardzo szybko serial pokazuje swoje prawdziwe oblicze: rodzinny dramat, w którym konflikty o spadek przeplatają się z dobrze skonstruowanymi intrygami i porachunkami godnymi greckiej tragedii. To tak, jakby DNA „Dallas” spotkało się z komercyjnym światem „Outlandera”.

serail "Yellowstone"
materiały prasowe

Efekt? Gigantyczny sukces. Dzięki między innymi Kevinowi Costnerowi serial stał się fenomenem oglądalności i przede wszystkim punktem wyjścia dla niezwykle rozbudowanego uniwersum. Prequele, spin-offy – saga szybko rozrosła się o „1883” (w 2021 roku), opowiadające historię Duttonów podczas podboju Dzikiego Zachodu, a następnie „1923” (w 2022 roku – 2 sezony), które bada korzenie dynastii w czasach prohibicji. Za każdym razem pojawia się gwiazdorska obsada: Helen Mirren, Harrison Ford…

„The Madison” i „Dutton Ranch”: dwa nowe seriale z uniwersum „Yellowstone”

Na tym się nie kończy, ponieważ dwie najnowsze produkcje – „The Madison” z Michelle Pfeiffer oraz „Dutton Ranch” z Kelly Reilly – pojawiają się odpowiednio 14 maja na Canal+ oraz 15 maja na Paramount+ i bardzo możliwe, że wywołają niemałe poruszenie.

Co więcej, zapowiedziano już kolejne projekty, które są w przygotowaniu, w tym „6666”, skupiające się na historii rancza, oraz „1944”, które przeniesie widzów do Ameryki po II wojnie światowej.

Franczyza w kowbojskim wydaniu

Dlaczego to działa? Ponieważ „Yellowstone” opowiada mniej o kowbojach, a bardziej o władzy, dziedzictwie i terytorium. Krótko mówiąc — o uniwersalnych tematach przedstawionych na tle majestatycznych krajobrazów suchych równin.

Co jeszcze zagwarantowało sukces? Oprócz atmosfery stetsonów i kowbojskich butów historia jest dostępna z każdej strony: nie trzeba oglądać pięciu sezonów „Yellowstone”, aby pochłonąć seriale poboczne, ani śledzić sagi w kolejności chronologicznej czy według dat premier, ponieważ każda produkcja działa jak autonomiczny element tej samej układanki. Można je oglądać niezależnie, a jednocześnie wzbogacają wielką rodzinną freskę. W tym tempie Duttonowie wkrótce będą mogli rywalizować z franczyzą Marvela – tyle że bez supermocy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...