Reklama

Choć ChatGPT wciąż nie wprowadził swojej „dorosłej” wersji, część użytkowników nie czekała na erotyczne funkcje chatbotów OpenAI, aby wykorzystać sztuczną inteligencję do urozmaicenia życia intymnego. Firmy rozwijające technologie AI oferują dziś wirtualne awatary w roli „cyfrowych partnerów”, umożliwiające prowadzenie prywatnych rozmów i symulowanie relacji. Tak działa m.in. turecka firma Joi IA, która przeprowadziła badanie wśród 2500 przedstawicieli pokolenia Z i millenialsów, aby sprawdzić, jak sztuczna inteligencja wpływa na ich seksualność.

Wirtualni partnerzy jako trenerzy intymności

Z wyników badania, przytoczonych przez „20 Minutes”, wynika, że dla części młodego pokolenia sztuczna inteligencja zaczyna pełnić rolę intymnego coacha. Aż 60% respondentów deklaruje, że łatwiej jest im mówić o swoich pragnieniach chatbotowi niż prawdziwemu partnerowi. Z kolei 37% badanych wykorzystuje wirtualnych towarzyszy do ćwiczenia flirtu, odgrywając scenariusze randkowe zanim spróbują ich w realnym życiu. Efekt? Blisko dwie trzecie uczestników (64%) twierdzi, że dzięki temu wzrosła ich pewność siebie i poczucie atrakcyjności.

W miarę pogłębiania relacji z AI 31% badanych przyznaje, że rozmowy z awatarem pozwalają im eksplorować nowe fantazje. Co więcej, 61% respondentów uważa, że ich realne życie seksualne poprawiło się dzięki takim interakcjom, choć trudno jednoznacznie potwierdzić bezpośredni związek przyczynowy. Jednocześnie pojawiają się bardziej zaskakujące – a dla niektórych niepokojące – wnioski. 28% badanych deklaruje, że byłoby gotowych rozważyć romantyczny związek ze sztuczną inteligencją, a 49% dopuszcza możliwość relacji seksualnej z awatarem.

Cyfrowy chłopak z AI. Jakie mogą być zagrożenia?

Wyniki badania należy jednak traktować z pewną ostrożnością. Ankieta została przeprowadzona wśród użytkowników Joi IA, dlatego nie jest w pełni reprezentatywna dla całej populacji. Z kolei według badania Ifop przeprowadzonego dla „Libération”, jedna na pięć osób poniżej 35. roku życia we Francji miała już erotyczną interakcję ze sztuczną inteligencją.

Eksperci podkreślają jednak, że rozwój takich praktyk może nieść także ryzyko:

Choć seksualne i emocjonalne wykorzystanie AI pozostaje zjawiskiem mniejszościowym, już teraz sygnalizuje głęboką transformację intymności w erze cyfrowej.
zauważa Nicola Gaddoni z Ifop w komunikacie prasowym.

Rosnącej popularności tych technologii towarzyszą także napięcia: ryzyko uzależnienia, dyskomfort związany z zacieraniem granic między relacjami ludzkimi a cyfrowymi oraz obawy o wpływ takich praktyk na związki partnerskie i życie małżeńskie.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.fr

Reklama
Reklama
Reklama