Brema to miasto cegły, sztuki i kawy. Gotowi na niespodzianki?
Ciepłe cukierki prosto z fabryki, świeżo palona kawa, ceglana zabudowa jak z bajki, Monet i Van Gogh oraz spacer nad rzeką, w której odbija się zachodzące słońce. Brema kusi całą paletą atrakcji – oto top 6, których nie wolno przegapić.

- Redakcja ELLE
Promenada Schlachte – uczta dla zmysłów
Pulsujące serce miasta. Kawiarnie tarasowe, ogródki piwne i restauracje. Wysadzane drzewami ścieżki i miejsca do odpoczynku na świeżym powietrzu. Spacerowicze, rowerzyści i biegacze. Gwar, ruch i energia. Taki jest bulwar Schlachte nad Wezerą. Tu zawsze coś się dzieje – koncerty plenerowe, wycieczki łodziami i żaglówkami oraz występy ulicznych teatrów. Niegdyś działał tu główny port rzeczny miasta, dziś teren jest zrewitalizowany, nowoczesny i modny. Na talerzach w tutejszych restauracjach też nie ma nudy – owoce morza i śledzie, knipp, czyli tradycyjne danie mięsne smażone na patelni, i Bremer Labskaus z peklowanej wołowiny, ziemniaków i buraków. Z takim menu wieczór od razu robi się przyjemniejszy!

Dzielnica Schnoor – tu zdjęcia robią się same
Najstarsza część miasta. Portowa Brema już od czasów średniowiecza, kiedy była częścią Hanzy, prężnie się rozwija i nie zwalnia tempa. Monumentalna renesansowo-barokowa zabudowa nie tylko przypomina o bogatej historii kupieckiej, ale dodaje Bremie dostojeństwa. Wąskie, brukowane uliczki wiją się tu między kolorowymi kamieniczkami niczym sznur – od którego pochodzi nazwa dzielnicy – prowadzący od jednego zachwytu do drugiego. Butiki z rękodziełem, kameralne kawiarenki i detale architektoniczne – od mosiężnych klamek po okiennice pełne kwiatów – sprawiają, że aparat fotograficzny nie ma tu chwili wytchnienia.

Böttcherstraße – czy był tu Harry Potter?
Architektoniczne cudeńko z ceglaną ekspresjonistyczną architekturą. Przy tej 108-metrowej ulicy większość budynków powstała na początku ubiegłego stulecia z inicjatywy bremeńskiego sprzedawcy kawy i mecenasa sztuki Ludwiga Roseliusa (1874–1943).

Oprócz autorskich galerii sztuki, Paula Modersohn-Becker Museum (pierwszego na świecie muzeum poświęcone kobiecie-malarce) i Ludwig Roselius Museum (w którego zbiorach znajduje się m.in. sztuka sakralna) warto zajrzeć tu m.in. do Fabryki Cukierków. Co ciekawe, kupimy w niej nie tylko słodkie wielosmakowe pyszności „Schwarzer Roland” (Czarny Roland), „Digge Mülch” (Duża Morwa) czy „Quarkbüdel” (Woreczek Kwarka), ale podejrzymy też cukierników przy pracy. A przy odrobinie szczęścia spróbujemy jeszcze ciepłych cukierków.

Jest jeszcze jedno miejsce, którego tu nie wolno ominąć. Dom Karrillonu, w którym 30 porcelanowych dzwoneczków wybija godziny 12,15 i 18 to widowisko wprost stworzone na instagramową rolkę. Podczas spaceru natraficie też na sztukę uliczną, m.in. rzeźby i zdobione fontanny. Te wszystkie atrakcje w połączeniu z ceglaną zabudową sprawiają, że na Böttcherstraße poczujemy się jak bohaterzy „Harry’ego Pottera”.
Fabryka Lloyd Caffee, czyli aromatyczna przerwa
To jedna z najstarszych palarni kawy w Niemczech! Znajdziecie ją w budynku dawnej fabryki HAG przy ulicy Fabrikenufer. Stworzył ją nikt inny jak Ludwig Roselius, czyli ojciec kawy bezkofeinowej. Możecie wziąć udział w tutejszych warsztatach lub zwiedzić fabrykę z przewodnikiem i przy okazji posłuchać kilku ciekawostek o produkcji tego najmodniejszego napoju na świecie. Wypijecie też tu świetne espresso oraz zaopatrzycie się w paczkę świeżo palonych ziaren.

Kunsthalle Bremen – coś dla duszy
Na wizytę w tym muzeum, które działa od 1823 r. i ma w zbiorach stałych bogatą kolekcję malarstwa od XIV w. po XXI w., warto przeznaczyć całe popołudnie. Zwiedzanie można zacząć od którejś z bieżących wystaw, np. prac współczesnego niemieckiego artysty Antona Henninga „Wnętrze nr 687” – szklane malowidła, portrety i akty. Na ekspozycji stałej zobaczymy z kolei m.in. prace Claude’a Moneta, Édouarda Maneta, Paula Cézanne'a i Vincent van Gogha. Kunsthalle Bremen jest też ważnym ośrodkiem badań nad rysunkiem i grafiką. Może się on pochwalić jednym z najważniejszych w Europie zbiorów tego typu dzieł, liczącym setki tysięcy prac. Wśród nich są grafiki Albrechta Dürera, czyli najwybitniejszego artysty niemieckiego renesansu i 350 grafik Pabla Picassa.
Vintage nad Wezerą – targ pełen historii
Meble, porcelana, płyty winylowe, niebanalna biżuteria, dywany i wiekowe książki – pchli targ nad Wezerą to miejsce dla tych, którzy lubią przedmioty z duszą. Odbywa się on w każdą sobotę od kwietnia do października w godzinach 8–14. To też miejsce, w którym poczujecie się jak miejscowi, którzy przychodzą tu nie tylko na zakupy, ale także po to, by omówić sprawy bieżące.

Stąd już kilka minut piechotą do nowoczesnej dzielnicy Überseestadt. To świetny przykład, jak dawne portowe tereny można zrewitalizować i przekształcić w modne, tętniące życiem centrum biznesu, kultury i rekreacji. Warto zajrzeć też do muzeum portowego Hafenmuseum Bremen i dowiedzieć się np. jakie egzotyczne towary przypływały tu przed wiekami. To ciekawa lekcja także dla najmłodszych.
Materiał promocyjny Niemieckiej Centrali Turystyki



