Młode, ambitne i... wyczerpane. Dlaczego przewlekłe zmęczenie dotyka coraz młodsze kobiety?
To nie jest jeszcze wypalenie, ale nie mija po ośmiu godzinach snu. ELLE sprawdza, skąd bierze się fala wyczerpania u coraz młodszych kobiet i jak odzyskać kontrolę nad poziomem energii.

- Katie Withington
W tym artykule:
- Jak wygląda przewlekłe zmęczenie?
- Skąd bierze się zmęczenie u młodych kobiet?
- Jak walczyć ze zmęczeniem? Radzą ekspertki
To normalne, że od czasu do czasu czujemy się zmęczone albo przeciążone. Deadline w pracy, kilka nocy przerywanego snu, zbyt intensywny tydzień, życie „na wysokich obrotach”, współczesna codzienność często bywa wyczerpująca. U wielu osób takie okresy spadku energii, choć uciążliwe, mijają po kilku spokojniejszych wieczorach i porządnej dawce snu. Jednak w ostatnich latach lekarze i specjaliści w Wielkiej Brytanii obserwują coraz więcej młodych kobiet, które zgłaszają inny rodzaj zmęczenia: głębszy, trudniejszy do uchwycenia i odporny na zwykły odpoczynek.
W przeciwieństwie do wypalenia, które zdominowało ostatnio dyskusję o kobiecym przeciążeniu, przewlekłe zmęczenie często jest bardziej nieuchwytne. To długotrwałe wyczerpanie, które nie ustępuje po odpoczynku i nie zawsze da się bezpośrednio powiązać z ilością pracy.
Jak wygląda przewlekłe zmęczenie?
– Obserwujemy wyraźny wzrost liczby młodych kobiet zgłaszających się z utrzymującym się zmęczeniem – mówi dr Tony Banerjee, global chief medical officer w NADclinic. – Co istotne, wiele z nich to osoby bardzo sprawne, ambitne zawodowo, z zewnątrz wyglądające na „dobrze funkcjonujące”. W rzeczywistości zmagają się z przewlekłym brakiem energii, mgłą mózgową, słabą jakością snu i obniżoną odpornością psychiczną.
Zmęczenie tego typu różni się od zwykłej senności czy chwilowego spadku formy. – To utrzymujące się obniżenie energii fizycznej, psychicznej lub emocjonalnej, nieproporcjonalne do poziomu aktywności i nieustępujące w pełni po odpoczynku – wyjaśnia lekarz rodzinny dr Ahmed El Muntasar, który również zauważa wzrost liczby pacjentek zgłaszających długotrwałe wyczerpanie.
Na poziomie poznawczym może objawiać się tzw. mgłą mózgową i problemami z koncentracją. Fizycznie kobiety często opisują je jako obniżoną wytrzymałość, brak siły albo wrażenie ciężkości w ciele. Emocjonalnie może przypominać spadek motywacji. Takie zmęczenie utrudnia codzienne funkcjonowanie i potrafi utrzymywać się tygodniami, a nawet miesiącami. Często nie ma jednego wyraźnego wyzwalacza ani oczywistej przyczyny, co sprawia, że trudniej je rozpoznać i odpowiednio leczyć.
– Ciało ma niezwykłą zdolność adaptacji, ale ma też swoje granice – mówi psychoterapeutka Nino Sopromadze. – Można porównać je do gumki recepturki. Może rozciągnąć się naprawdę daleko, nie pękając. Problemem nie jest samo rozciąganie, ale czas trwania napięcia. Jeśli utrzymuje się zbyt długo, elastyczność słabnie. Czasem gumka pęka, a czasem po prostu traci zdolność powrotu do pierwotnego kształtu. Wyczerpanie jest informacją, że organizm został rozciągnięty poza granicę, którą da się utrzymać.
Ta metafora pomaga zrozumieć zmęczenie w szerszym kontekście regulacji ciała i psychiki. Zdaniem ekspertów sednem problemu jest właśnie zaburzona regulacja i ograniczona zdolność do regeneracji. – Zmęczenie często sygnalizuje rozregulowanie układu nerwowego, metabolizmu, hormonów albo procesów zapalnych – mówi dr Jan Stritzke, główny kardiolog Lanserhof Sylt. – Współczesne życie zwiększyło zarówno obciążenie psychiczne, jak i biologiczne. Cyfrowe przebodźcowanie, praca hybrydowa i zaburzony rytm dobowy nakładają się na siebie.
Skąd bierze się zmęczenie u młodych kobiet?
Według raportu Mental Health UK dotyczącego wypalenia 50 proc. kobiet w wieku od 18 do 24 lat i 47 proc. kobiet w wieku od 25 do 34 lat deklarowało, że „zawsze” lub „często” doświadcza skrajnie wysokiego albo wysokiego poziomu presji i stresu.
– Choć wczesne lata dwudzieste często postrzega się jako czas zabawy, przyjaźni i tworzenia wspomnień, nasze badanie pokazało, że sześć na dziesięć kobiet z tej grupy wskazywało poczucie izolacji jako czynnik napędzający stres – mówi Deidre Bowen, dyrektorka programów w Mental Health UK. Połowa badanych przyznała, że stres powodowały nadgodziny albo konieczność podjęcia drugiej pracy w związku z rosnącymi kosztami życia. To najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych. Z kolei 40 proc. kobiet w wieku od 25 do 34 lat wskazywało lęk przed utratą pracy albo redukcją etatów.
Dr Stritzke tłumaczy, że przewlekły stres, czyli taki, który utrzymuje się stale przez dłuższy czas, zaburza równowagę autonomiczną. To dynamiczna, zdrowa równowaga układu nerwowego, obejmującego mózg, rdzeń kręgowy i nerwy przekazujące sygnały między mózgiem a ciałem. Gdy organizm pozostaje w subtelnym trybie walki lub ucieczki, pogarsza się jakość snu, rośnie stan zapalny, cierpi układ odpornościowy, a głęboka regeneracja staje się coraz trudniejsza.
– Zmęczenie nie jest słabością charakteru. To mierzalna utrata biologicznej regulacji – mówi dr Stritzke. – Jeśli regeneracja nie zostanie świadomie wprowadzona w strukturę dnia, wyczerpanie staje się przewlekłe. Współczesna kobieta nie potrzebuje więcej odporności. Potrzebuje biologicznej rekalibracji.
Rosnąca presja odczuwana przez młode kobiety przyczynia się do szerszej kultury rozregulowanych rutyn, która wpływa na zdolność organizmu do odzyskiwania równowagi. – Każdy medal ma dwie strony – mówi Sopromadze. – Praca hybrydowa może dawać autonomię, ograniczać dojazdy i zwiększać elastyczność. Ale ta sama elastyczność bardzo szybko rozmywa granice. Kiedy przenosimy pracę do domu, układ nerwowy przestaje dostawać jasny sygnał, że dzień pracy się skończył. Ciągłe bycie online utrzymuje tło pobudzenia i trzyma układ nerwowy w stanie łagodnej nadreaktywności.
Jak walczyć ze zmęczeniem? Radzą ekspertki
Dobra wiadomość jest taka, że istnieją proste sposoby na wsparcie regulacji układu nerwowego. Dr Samantha Wild, clinical lead ds. zdrowia kobiet w Bupa, podkreśla znaczenie higieny snu. Zaleca przygaszanie świateł co najmniej dwie godziny przed snem, dążenie do siedmiu–dziewięciu godzin snu każdej nocy, regularne wyciszanie się wieczorem i trzymanie się stałej rutyny przed snem, także w weekendy.
Kultura rozregulowanych nawyków i nieregularnego rytmu pracy mocno odbija się również na diecie i dobrostanie. Organizm nie jest w stanie czerpać maksimum z odżywiania, jeśli pomijamy posiłki albo jemy w biegu.
– To, jak jemy, co jemy i kiedy jemy, ma ogromny wpływ na poziom energii – podkreśla Rhian Stephenson, dietetyczka kliniczna i założycielka marki suplementów Artah. – Nieregularne jedzenie i pomijanie posiłków może zaburzać poziom cukru we krwi, hormony apetytu i rytm dobowy. To wszystko może nasilać zmęczenie, wahania energii i zachcianki w ciągu dnia.
Stephenson wyjaśnia, że narastająca presja, z którą mierzą się młode kobiety, często prowadzi do niedoboru białka i błonnika oraz ogólnego niedożywienia jakościowego. Jeśli taki stan się utrzymuje, może przyczyniać się do przewlekłego zmęczenia. – Chodzi o konsekwencję w podstawach, powtarzaną przez dłuższy czas – tłumaczy. Oznacza to między innymi rezygnację z pomijania śniadań i funkcjonowania wyłącznie na kawie, aby wspierać stabilny poziom cukru, kortyzolu, energii i metabolizmu. Pomóc może też ograniczenie zmęczenia decyzyjnego, czyli przygotowanie kilku sprawdzonych posiłków, które można rotować. Warto zadbać o minimum 30 g błonnika dziennie oraz około 1,2 g białka na kilogram masy ciała, a w razie potrzeby rozważyć suplementację po konsultacji ze specjalistą.
Choć te nawyki brzmią prosto, a nawet znajomo, prawdziwe wyzwanie polega na ich konsekwentnym utrzymaniu w rytmie codziennego życia. To właśnie powtarzalność najczęściej okazuje się najtrudniejsza i coraz częściej jest tym elementem rutyny, z którego młode kobiety rezygnują jako pierwszego. – Regulacja nie polega na dramatycznych interwencjach, lecz na konsekwencji w codziennych praktykach – uczula Sopromadze.
– Grozi nam normalizowanie poziomu wyczerpania, który może mieć poważne konsekwencje – ostrzega Bowen. Przewlekłe zmęczenie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, zaburzeniami metabolicznymi, lękiem, depresją, osłabioną odpornością i znacznym pogorszeniem jakości życia w dłuższej perspektywie.
– Jeśli uporczywe zmęczenie wpływa na twoje codzienne życie albo nie ma wyraźnej przyczyny, porozmawiaj ze specjalistą – mówi Wild. – Wczesna pomoc może naprawdę zmienić to, jak się czujesz.
Lekarz może ocenić nie tylko długość snu, ale też jego jakość, historię cyklu miesiączkowego i hormonów, stan zdrowia psychicznego, sposób odżywiania oraz zdrowie metaboliczne i endokrynologiczne. Dr El Muntasar podkreśla, że ważnym elementem takiej oceny są badania, w tym morfologia, ferrytyna, funkcja tarczycy, poziom witaminy B12, witaminy D oraz HbA1c.
Jeśli sama lektura o zmęczeniu sprawia, że czujesz się jeszcze bardziej zmęczona, jest też dobra wiadomość. Widać postęp zarówno w rozumieniu warunków, które sprzyjają przewlekłemu wyczerpaniu, jak i w podejściu do codziennych nawyków. Firmy coraz częściej jasno komunikują granice pracy, rośnie liczba badań nad kobiecymi hormonami, mówi się więcej o pracy poznawczej i emocjonalnej, a zdrowie kobiet przestaje być niszą. Równocześnie coraz bardziej normalizujemy regularne rytuały: sen, jedzenie, ruch i regenerację.
Jak zauważa dr Stritzke, przyszłość medycyny prewencyjnej nie polega na lepszej wydajności. Polega na regulacji. Rozwiązaniem nie jest jeszcze mocniejsze dociskanie gazu, ale odpoczynek i przywracanie równowagi.
Oryginalny artykuł ukazał się w brytyjskim wydaniu ELLE

