Reklama

Punkt bez powrotu. W poniedziałek, 19 stycznia, syn Victorii i Davida Beckhamów, Brooklyn, wykorzystał swoje konto na Instagramie, by po raz pierwszy przerwać milczenie i wyjaśnić powody oraz kulisy napięć, które od miesięcy narastają w jego rodzinie.

Po długiej nieobecności na wielu rodzinnych wydarzeniach – takich jak urodziny ojca w maju, pokazy mody organizowane przez matkę czy świąteczne spotkania – Brooklyn Beckham postanowił rzucić światło na źródła konfliktu. W swoim wpisie ujawnia m.in., że nie pojawił się na 50. urodzinach ojca, ponieważ jego żona została od nich odsunięta. Z kolei on i Nicola Peltz Beckham nie zaprosili rodziny Brooklyna na odnowienie przysięgi małżeńskiej – z powodów, które bez ogródek przedstawia w tym czarno-białym rozliczeniu.

Młody mężczyzna, od kilku lat mąż Nicoli Peltz Beckham, z rozbrajającą szczerością tłumaczy, dlaczego zerwał relacje z rodziną, którą określa jako „manipulującą” i podporządkowaną wizerunkowi. Choć jego wyznanie było zaskoczeniem – zwłaszcza kilka tygodni po publicznej próbie pojednania ze strony ojca – Brooklyn wydaje się zdeterminowany, by opowiedzieć własną wersję wydarzeń.

To właśnie w serii Instagram Stories, na czarnym tle, opublikował bardzo długi tekst, w którym potępia zachowanie rodziców wobec jego małżeństwa z Nicolą Peltz Beckham. Zaczyna od wyjaśnienia, dlaczego zdecydował się mówić:

„Przez lata milczałem i robiłem wszystko, by te sprawy pozostały prywatne. Niestety moi rodzice i ich zespół wciąż wypowiadali się w mediach, nie pozostawiając mi wyboru – musiałem stanąć w swojej obronie i powiedzieć prawdę, przynajmniej o części kłamstw, które zostały opublikowane”.

Brooklyn Beckham chce uwolnić się spod wpływu rodziców

W pierwszej relacji 26-latek pisze wprost:

„Nie chcę się godzić z moją rodziną. Nie jestem kontrolowany – po raz pierwszy w życiu bronię samego siebie”.

To jasne deklaracje, które od razu nadają ton całemu świadectwu. Dalej przyznaje, że od zawsze żył w rzeczywistości podporządkowanej wizerunkowi. „Przez całe życie moi rodzice kontrolowali narrację medialną na temat naszej rodziny. ‘Performatywne’ posty w mediach społecznościowych, rodzinne wydarzenia i nieszczere relacje były integralną częścią świata, w którym się urodziłem” – pisze. Dodaje także: „Ostatnio na własne oczy zobaczyłem, jak daleko są w stanie się posunąć, publikując w mediach niezliczone kłamstwa – często kosztem niewinnych osób – tylko po to, by utrzymać swoją fasadę. Ale wierzę, że prawda zawsze wychodzi na jaw”.

Capture d’écran 2026-01-19 à 22.51.56

Brooklyn ujawnia również, że gdy po raz pierwszy postanowił się bronić, spotkał się z atakami ze strony rodziców oraz braci, którzy mieli pełnić rolę „posłańców”.

Wpływ bliskich na jego małżeństwo z Nicolą Peltz

Brooklyn Beckham kontynuuje swoje wyznanie, szerzej opisując relację z Nicolą Peltz Beckham – związek, który według niego stał się głównym źródłem napięć między nim a rodzicami. Po raz pierwszy odsłania kulisy trudnej atmosfery wokół ślubu.

„Moi rodzice nieustannie próbowali zniszczyć mój związek jeszcze przed ślubem – i to nigdy się nie skończyło” – pisze. Szczególnie ostro wypowiada się o matce, Victorii Beckham, zarzucając jej m.in. doprowadzenie do anulowania realizacji sukni ślubnej Nicoli Peltz na krótko przed ceremonią oraz próby „przekupienia go, by zrzekł się praw do swojego nazwiska”.

Zrzut ekranu 2026-01-19 z 22.52.03

W dalszej części przywołuje moment, który – jak twierdzi – został „sabotowany” przez jego matkę:

„Moja mama zniszczyła nasz pierwszy taniec, zaplanowany od tygodni do romantycznej piosenki. Tańczyła ze mną w bardzo niestosowny sposób na oczach wszystkich. Nigdy w życiu nie czułem się tak niekomfortowo i upokorzony”.

Ten fragment długiego wyznania kończy wyjaśnieniem, dlaczego niedawno wraz z żoną zdecydował się odnowić przysięgę małżeńską – aby „stworzyć nowe wspomnienia”, z dala od „lęku” i „zażenowania”, które – ich zdaniem – towarzyszyły pierwotnej ceremonii.

Zrzut ekranu 2026-01-19 z 22.52.15

Punkt bez powrotu dla Beckhamów

W sześciu Instagram Stories Brooklyn Beckham konsekwentnie podkreśla, że nie zamierza się godzić z rodziną. Oskarża również matkę o wciąganie kobiet z jego przeszłości w jego obecne życie małżeńskie, by oddalić go od żony.

Na koniec odnosi się do plotek, jakoby był kontrolowany przez Nicolę Peltz Beckham:

„Twierdzenie, że moja żona mnie kontroluje, jest całkowitym zaprzeczeniem prawdy. To moi rodzice kontrolowali mnie przez większą część życia”. Dodaje, że po raz pierwszy czuje się naprawdę wolny: „Odkąd odsunąłem się od rodziny, ten lęk zniknął. Każdego ranka budzę się wdzięczny za życie, które wybrałem. Odnalazłem spokój i ulgę”.

Swoje oświadczenie kończy mocną deklaracją dotyczącą przyszłości:

„Ja i moja żona nie chcemy życia ukształtowanego przez wizerunek, prasę i manipulację. Chcemy tylko spokoju, prywatności i szczęścia – dla nas i naszej przyszłej rodziny”.

Zrzut ekranu 2026-01-19 z 22.52.34

Do tej pory Victoria i David Beckham nie odnieśli się publicznie do tych niespodziewanych i głośnych wyznań.

Reklama
Reklama
Reklama