Znów obejrzałam i zdania nie zmieniam. To najlepsza ekranizacja powieści Żulczyka. Genialny Więckiewicz, jeszcze lepszy Frycz
Postanowiłam wrócić do „Ślepnąc od świateł”, żeby sprawdzić, czy wciąż działa i czy po latach nadal robi tak duże wrażenie. To zdecydowanie jeden z najbardziej hipnotyzujących polskich seriali, który nie tylko się nie starzeje, ale wręcz zyskuje z czasem.

Gdy ktoś pyta mnie o najlepszą ekranizację prozy Jakuba Żulczyka — bez chwili wahania mówię: „Ślepnąc od świateł”. Adaptacja powieści autora "Wzgórza psów" przez HBO wzbudziła liczne emocje zarówno wśród miłośników seriali. Autor zyskał dzięki serialowi nowych czytelników, a sam serial trwale wpisał się w krajobraz polskich produkcji telewizyjnych. Nawet hollywoodzka gwiazda doceniła polski serial - Charlize Theron przyznała, że oglądała "Ślepnąc od świateł" i nazwała serial "zaje*istą produkcją" - trudno o lepszą rekomendację!
Podobną opinię o serialu ma odtwórca głównej roli, czyli Kamil Nożyński:
„To nie jest serial, który obejrzysz i natychmiast o nim zapomnisz, ale to zostaje w głowie i pobudza do dyskusji.”
"Ślepnąc od świateł" wyreżyserował Krzysztof Skonieczny - twórca "Wrooklyn ZOO" i "Hardkor Disko" W wywiadzie dla Onetu Skonieczny podkreśla, że był to jego najbardziej osobisty projekt, w którym mógł w pełni wyrazić swoją wizję artystyczną. Reżyser zaznaczył też, że serial jest "poematem miłosnym dla Warszawy", ukazującym prawdziwe oblicze miasta. Skonieczny w serialu miał też całkiem spory występ aktorski, wcielił się w postać rapera Pioruna.
W tym artykule:
- "Ślepnąc od świateł": Debiutant w głównej roli
- Plejada gwiazd: genialny Więckiewicz, jeszcze lepszy Frycz
- Najlepsza adaptacja Żulczyka? (Opinia)
- "Ślepnąć od świateł" - gdzie obejrzeć?
"Ślepnąc od świateł": Debiutant w głównej roli
Serial ukazuje siedem dni z życia Kuby Niteckiego (debiutujący Kamil Nożyński) – rozpoznawalnego, lecz owianego tajemnicą warszawskiego dilera kokainy. Jego krąg odbiorców tworzą politycy, celebryci, biznesmeni, gwiazdy hip-hopu i hipsterzy. Nitecki funkcjonuje w środowisku lokalnych gangsterów, na czele których stoi Władek „Stryj” (Janusz Chabior), podporządkowany wspólnemu bossowi – Jackowi (Robert Więckiewicz). Każdy z bohaterów zostaje wciągnięty w bezwzględną grę, w której stawką jest nie tylko prawda i moralna integralność, lecz także ludzkie życie.
Plejada gwiazd: genialny Więckiewicz, jeszcze lepszy Frycz
Zachwyty nad serialem dotyczą przede wszystkim jego atmosfery, realizacji oraz gry aktorskiej. W recenzjach często podkreśla się brawurowe epizody Janusza Chabiora, Cezarego Pazury czy Roberta Więckiewicza. Aktorzy zostali dobrani idealnie. Największą gwiazdą serialu okazał się Jan Frycz, który długo zastanawiał się czy przyjąć kontrowersyjną rolę kryminalisty Daro. Oglądając serial ma się wrażenie, że filmowy świat został wykreowany lepiej, niż ten, który w czasie lektury książki powstaje w głowie. Serial HBO często wymieniany jest obok takich tytułów jak "Belfer", "Wataha" czy "Król" – jako jedna z najbardziej udanych adaptacji powieści ostatnich lat. Eksperci wskazują, że "Ślepnąc od świateł" wyznaczyło nowy standard realizacyjny, podnosząc poprzeczkę dla przyszłych produkcji tego typu. Serial pokazał, że polska literatura współczesna może być inspiracją dla nowoczesnych, trzymających w napięciu i dobrze zrealizowanych seriali.
Najlepsza adaptacja Żulczyka? (Opinia)
Wielu widzów i czytelników zastanawia się, czy ekranizacja "Ślepnąc od świateł" dorównuje pierwowzorowi literackiemu. Z jednej strony serial wiernie odtwarza główne wątki powieści, z drugiej – adaptacja wprowadza własne rozwiązania narracyjne i estetyczne. Duże uznanie zdobyła wizja nocnej Warszawy, która w serialu staje się jednym z bohaterów. Obraz miasta jest pełen kontrastów: z jednej strony luksusowe kluby i apartamenty, z drugiej – mroczne zaułki i niepokojąca atmosfera. Twórcy zadbali o autentyczność detali, co doceniają zarówno mieszkańcy stolicy, jak i widzowie spoza Warszawy. Serial jest często wymieniany jako wzorcowy przykład tego, jak oddać klimat współczesnego miasta w polskiej produkcji.
Zarówno książka, jak i serial prezentują ostrą krytykę współczesnego społeczeństwa, zwłaszcza jego moralnej degrengolady, hipokryzji elit oraz przemocy ukrytej pod pozorem normalności. Wątki uniwersalne – samotność, poszukiwanie sensu życia, rozczarowanie światem – są obecne w obu wersjach. Twórcy serialu nie uciekli od trudnych tematów, takich jak uzależnienie, wyobcowanie czy toksyczne relacje, dzięki czemu adaptacja zachowuje autentyczność i siłę wyrazu pierwowzoru literackiego.
„Ślepnąc od świateł” to moim zdaniem najlepsza ekranizacja twórczości Jakuba Żulczyka i to taka, która nie tylko dorównuje książce, ale momentami ją przewyższa. To zasługa przede wszystkim genialnej obsady: aktorzy są tu absolutnie bezbłędni, a Kamila Nożyńskiego trudno odseparować od postaci Kuby. Warszawa nocą jest duszna, niepokojąca, momentami wręcz klaustrofobiczna i staje się pełnoprawnym bohaterem tej historii. Do tego dochodzą postaci z krwi i kości - nieprzerysowane, pełne sprzeczności, wiarygodne w swojej brzydocie i słabościach.
"Ślepnąć od świateł" - gdzie obejrzeć?
Serial jest dostępny na platformie HBO Max.

