Zdobył 11 Oscarów, a teraz znika z Netfliksa. Film Spielberga ma 95% pozytywnych ocen
Netflix usuwa film, który trzeba znać. Wojenna epopeja Stevena Spielberga, nagrodzona 5 Oscarami za pokazanie walki bez znieczulenia, będzie dostępna tylko do 12 maja. To ostatnia szansa, by samemu ocenić, czy to porażający realizmem majstersztyk, czy tylko typowy dla Hollywood patos.

Kino wojenne doczekało się wielu świetnych produkcji. Wśród setek tytułów do najlepszych (naszym zdaniem) należą: „Dunkierka” Christophera Nolana, niemal bezdialogowa opowieść o ewakuacji alianckich żołnierzy z Francji i „Cienka czerwona linia” Terrence’a Malicka, film przenosi widza na Guadalcanal, ale zamiast widowiska oferuje refleksyjną, momentami medytacyjną opowieść o naturze człowieka i sensie wojny.
Wielu widzów w topce produkcji o wojennej tematyce wskazuje na "Szeregowca Ryana" z 1998 roku. To opowieść o desancie 6 czerwca 1944 roku i misji odnalezienia Jamesa Ryana po lądowaniu na plaży Omaha w Normandii.
Film zdobył 5 Oscarów przy 11 nominacjach i do dziś uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł kina wojennego. Teraz można go obejrzeć na Netflix.
Ile jest wart jeden człowiek? Ośmiu miało się o tym przekonać, szukając Jamesa Ryana
6 czerwca 1944 roku kapitan John Miller ląduje ze swoim oddziałem na plaży Omaha w Normandii. W pierwszych minutach walk kompania zostaje zdziesiątkowana, a on sam musi błyskawicznie zebrać ocalałych i ruszyć dalej. W tym samym czasie dowództwo amerykańskie dostaje informację o śmierci trzech braci Ryan. Czwarty z nich może nadal żyć - zrzucony ze spadochronem gdzieś w Normandii. Zapada decyzja: James Ryan ma zostać odnaleziony i odesłany do domu.
Do wykonania rozkazu Miller wybiera siedmiu żołnierzy, a wyprawa szybko zamienia się w test nerwów i lojalności. W centrum tej historii jest szeregowiec James Francis Ryan oraz pytanie o cenę takiej misji, gdy wokół trwa wojna. Drużyna napotyka kolejne przeszkody, a sens zadania bywa kwestionowany - nikt nie ma pewności, czy Ryan jeszcze żyje.
Do wykonania rozkazu Miller wybiera siedmiu żołnierzy, a wyprawa szybko zamienia się w test nerwów i lojalności. W centrum tej historii jest szeregowiec James Francis Ryan oraz pytanie o cenę takiej misji, gdy wokół trwa wojna. Drużyna napotyka kolejne przeszkody, a sens zadania bywa kwestionowany - nikt nie ma pewności, czy Ryan jeszcze żyje.
Realizm, który zachwyca i patos, który dzieli (OPINIA)
„Szeregowiec Ryan” do dziś uznawany jest za jedno z najbardziej realistycznych przedstawień wojny w historii kina. Kamera nie ucieka od brutalności, pokazuje błoto, krew i dezorientację żołnierzy. Zdjęcia Janusza Kamińskiego oraz muzyka Johna Williamsa budują intensywne, niemal fizyczne doświadczenie. Jednocześnie część widzów i krytyków zwraca uwagę na patetyczny ton niektórych scen, szczególnie w finale.
Hollywoodzka obsada "Szeregowca Ryana"
W rolach głównych występują Tom Hanks i Matt Damon. Na ekranie pojawiają się także m.in. Tom Sizemore, Edward Burns, Adam Goldberg, Vin Diesel, Giovanni Ribisi, Barry Pepper i Jeremy Davies. Premiera filmu odbyła się 24 lipca 1998 roku, a jego czas trwania to 162 minuty. Produkcja zdobyła 5 Oscarów (w tym za reżyserię i zdjęcia) oraz 2 Złote Globy.
Tylko do 12 maja na Netflix
To ostatni dzwonek, by zmierzyć się z legendą. Nagrodzone 5 Oscarami, monumentalne dzieło Stevena Spielberga, które na zawsze zmieniło oblicze kina wojennego, znika z Netflixa już 12 maja.

