Zapomniany film na HBO porusza temat, którego się boimy. Rozmach i efekty specjalne wbijają w fotel
„2012” Rolanda Emmericha to pełen napięcia film katastroficzny o walce z globalną apokalipsą. Trzęsienia ziemi, tsunami i erupcje wulkanów wystawiają na próbę ludzką determinację i nadzieję w obliczu zagłady. Widowisko dostępne na HBO Max.

Naturalne żywioły od zawsze fascynowały kino – ich potęga i nieprzewidywalność dostarczają idealnego tła dla wielkich dramatów człowieka z siłami natury. Warto poszerzyć filmowy repertuar o filmowe tytuły, które na różne sposoby pokazują, jak blisko katastrofy możemy się znaleźć. Od legendarnych tornad w „Twisterze” (1996), przez poruszającą prawdziwą historię tsunami opowiedzianą w „Niemożliwe”, po spektakularne trzęsienia ziemi w „San Andreas” (2015) i apokaliptyczne zmiany klimatu w „Pojutrze” – każdy z tych filmów to oddzielna lekcja o sile natury i ludzkiej determinacji.
„2012” na HBO Max – apokalipsa, od której trudno oderwać wzrok
Jeśli szukasz filmu, który wprowadza w sam środek globalnej katastrofy, „2012” to propozycja w sam raz dla ciebie. Ten kultowy już film Rolanda Emmericha z 2009 roku to pełen napięcia spektakl o końcu świata, którego wybuch wywołują potężne trzęsienia ziemi, tsunami i bezlitosne erupcje wulkanów. Wszystko zaczyna się od tajemniczej przepowiedni kalendarza Majów, która przeradza się w prawdziwy dramat o przetrwaniu i nadziei.
Na ekranie towarzyszymy Jackowi Garnerowi (w tej roli John Cusack), którego zmagania o ratunek dla rodziny trzymają w napięciu aż do ostatniej minuty. „2012” to kino, które – choć nie jest przesadnie skomplikowane – zachwyca ogromem efektów specjalnych i widowiskowością scen, które zapadają w pamięć. Mimo mieszanych opinii krytyków, produkcja ta została pokochana przez widzów na całym świecie, a dziś można ją zobaczyć na HBO Max.
Film „2012” to solidna propozycja w gatunku kina katastroficznego. Ogląda się go z zainteresowaniem dzięki starannym zdjęciom i efektom specjalnym, a montaż i dźwięk są na dobrym poziomie. Całość prezentuje się przekonująco i zapewnia przyjemną rozrywkę. Szczególnie zapada w pamięć scena z zawalającym się Watykanem. - ocenia jeden z widzów.


