Reklama

32 mln godzin oglądania na świecie w pierwszym tygodniu po premierze. Hit w 48 krajach. Po sukcesie „Kolory zła. Czerwień” - Netflix wraca do świata mrocznych tajemnic, brutalnych śledztw i historii, które duszną atmosferą bardziej przypominają skandynawskie noir niż klasyczny polski kryminał. Tym razem akcja przenosi się z Trójmiasta na Kaszuby - a wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze bardziej niepokojąco.

Platforma właśnie ujawniła pierwsze szczegóły dotyczące „Kolory zła. Czerń” - kontynuacji ekranizacji bestsellerowej serii Małgorzaty Oliwii Sobczak. I wygląda na to, że Netflix bardzo dobrze wie, co robi. „Czerwień” była jednym z największych polskich hitów platformy ostatnich lat, a widzowie dosłownie rzucili się na ten tytuł zaraz po premierze.

Elle newsletter
elle.pl

„Kolory zła. Czerń” już za chwilę na Netflix. Prokurator Bilski wraca z nowym śledztwem

Kolory zła. Czerń
mat. prasowe

W głównej roli ponownie zobaczymy Jakuba Gierszała jako prokuratora Leopolda Bilskiego. Tym razem bohater trafia do pozornie spokojnego kaszubskiego miasteczka, gdzie znika dziecko, a lokalna społeczność zaczyna odsłaniać swoje najmroczniejsze sekrety.

Zamiast wielkomiejskiego chaosu dostajemy małą społeczność, lokalne legendy, przemilczane traumy i napięcie, które narasta z każdym kolejnym tropem. Netflix zapowiada historię pełną psychologicznych zagadek, korupcji i zła ukrytego pod idylliczną fasadą codzienności. Brzmi trochę jak połączenie kaszubskiego folkloru z nordic noir - i szczerze? Bardzo mnie to kupuje.

„Kolory zła. Czerwień” był globalnym sukcesem Netflixa

Kolory zła. Czerń
mat. prasowe

Pierwsza część serii okazała się gigantycznym sukcesem platformy. Choć recenzje krytyków bywały podzielone, widzowie oglądali film masowo. Produkcja szybko trafiła na globalne listy najpopularniejszych nieanglojęzycznych tytułów Netflixa i wygenerowała dziesiątki milionów godzin oglądania. Trudno się temu dziwić. „Kolory zła: Czerwień” miało wszystko, co działa w streamingowych kryminałach: mroczny klimat, rodzinne tajemnice, brutalną sprawę i bohaterów, którzy sami skrywają więcej, niż mówią.

W nowej części obok Jakuba Gierszała pojawią się także:

Za reżyserię ponownie odpowiada Adrian Panek, twórca pierwszego filmu.

Hit Netflixa na podstawie książki

Kolory zła. Czerń
mat. prasowe

Za filmowym cyklem stoi Małgorzata Oliwia Sobczak - autorka, która w ostatnich latach stała się jednym z najmocniejszych nazwisk polskiego kryminału. Jej seria „Kolory zła” zdobyła ogromną popularność przede wszystkim dzięki połączeniu brutalnych śledztw z bardzo gęstą, emocjonalną atmosferą i historiami o traumach, rodzinnych sekretach oraz przemocy ukrytej pod pozornie zwyczajnym życiem. Cykl składa się obecnie z kilku części:

  • Kolory zła. Czerwień
  • Kolory zła. Czerń
  • Kolory zła. Biel
  • Kolory zła. Żółć
  • Kolory zła. Błękit

Oraz ostatnia część zatytułowana Kolory zła. Zieleń - która pojawiła się na rynku w październiku 2025 roku. Co ciekawe, prawa do ekranizacji całej serii zostały już sprzedane, więc wszystko wskazuje na to, że Netflix planuje rozwijać „Kolory zła” jako jeden ze swoich największych polskich kryminalnych projektów.

Kiedy premiera „Kolory zła: Czerń”?

Kolory zła. Czerń
mat. prasowe

Netflix potwierdził już datę premiery. „Kolory zła. Czerń” pojawi się na Netflixie już 10 czerwca.

I coś czuję, że ten tytuł znowu mocno namiesza w rankingach oglądalności. Zwłaszcza jeśli twórcom uda się jeszcze mocniej wejść w klimat małego miasteczka, kaszubskich mitów i historii, w których największe zło od lat ukrywa się tuż obok.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...