Reklama

weekendW tym artykule:

  1. „Wykopaliska” na Netfliksie. O czym jest film?
  2. Carey Mulligan i Ralph Fiennes tworzą duet, od którego trudno oderwać wzrok
  3. To nie tylko film o archeologii, ale o przemijaniu
  4. Dlaczego warto obejrzeć „Wykopaliska”?

„Wykopaliska” na Netfliksie. O czym jest film?

Akcja filmu „Wykopaliska” („The Dig”) rozgrywa się w 1939 roku, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Edith Pretty, zamożna wdowa mieszkająca w posiadłości w Suffolk, przeczuwa, że tajemnicze kurhany znajdujące się na jej ziemi mogą skrywać coś wyjątkowego. Do pracy zatrudnia Basila Browna, samouka i pasjonata archeologii, którego zawodowi archeolodzy traktują z wyższością.

To, co początkowo wygląda jak lokalna ciekawostka, szybko przeradza się w jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych XX wieku. Film opowiada o słynnym znalezisku w Sutton Hoo, ale nie robi tego w sposób encyklopedyczny. Zamiast skupiać się wyłącznie na historycznym wydarzeniu, Simon Stone buduje opowieść o ludziach, którzy w obliczu nadchodzącej katastrofy próbują ocalić coś trwałego. W powietrzu czuć już wojnę. Samoloty przelatują nad polami, a bohaterowie żyją w napięciu, którego nie da się jeszcze nazwać wprost. To właśnie ten kontrast, spokojna praca przy ziemi i widmo świata, który zaraz runie, nadaje filmowi niezwykłą melancholię.

wykopaliska
mat. prasowe

Carey Mulligan i Ralph Fiennes tworzą duet, od którego trudno oderwać wzrok

Siłą „Wykopalisk” jest przede wszystkim obsada. Carey Mulligan jako Edith Pretty gra kobietę pełną powściągliwości, ale też wewnętrznego niepokoju. Jej bohaterka jest elegancka, zdystansowana i krucha zarazem. Ralph Fiennes jako Basil Brown wnosi do filmu spokój, ciepło i rodzaj szorstkiej godności. To postać człowieka, który nie potrzebuje wielkich słów, by zaznaczyć swoją obecność. Ich relacja nie rozwija się w oczywisty melodramat. Jest w niej raczej subtelność, wzajemne zrozumienie i cicha bliskość, której nie trzeba dopowiadać. Właśnie dzięki temu film działa tak mocno. „Wykopaliska” nie krzyczą emocjami, tylko pozwalają im narastać pod powierzchnią.

Na drugim planie pojawiają się również Lily James i Johnny Flynn, których wątki wprowadzają do historii temat zakazanych uczuć, społecznych konwenansów i decyzji odkładanych zbyt długo. Każdy z bohaterów coś ukrywa, przed innymi albo przed samym sobą. I każdy, w taki czy inny sposób, musi zmierzyć się z pytaniem, ile można poświęcić dla tego, co wypada.

wykopaliska
mat. prasowe

To nie tylko film o archeologii, ale o przemijaniu

Choć punktem wyjścia są wykopaliska, prawdziwym tematem filmu jest śmierć i pamięć. Bohaterowie wydobywają z ziemi przedmioty należące do ludzi, którzy żyli wiele stuleci wcześniej. Dotykają świata, który przeminął, ale nie zniknął całkowicie. W tym sensie „Wykopaliska” stają się opowieścią o ludzkiej potrzebie zostawienia po sobie śladu.

Film zadaje pytanie, które wybrzmiewa coraz mocniej z każdą kolejną sceną: czy bardziej liczy się to, co posiadamy, czy to, co po nas przetrwa? Dla Basila Browna odkrycie jest szansą na uznanie, którego przez lata mu odmawiano. Dla Edith Pretty, sposobem na zmierzenie się z własną kruchością. Dla pozostałych bohaterów, lustrem, w którym odbijają się ich lęki, pragnienia i niespełnienia.

Dlaczego warto obejrzeć „Wykopaliska”?

„Wykopaliska” to idealna propozycja dla osób, które lubią kino kostiumowe w bardziej kameralnym, eleganckim wydaniu. Nie ma tu przesadnego patosu, efekciarskich dialogów ani nachalnego wzruszenia. Są za to piękne zdjęcia, wysmakowane kostiumy, angielska prowincja skąpana w miękkim świetle i historia, która rozwija się powoli, ale zostawia po sobie ślad.

To film dla widzów, którzy kochają produkcje spod znaku brytyjskiej powściągliwości, gdzie najważniejsze rzeczy dzieją się między słowami. Dla tych, którzy doceniają melancholijny klimat, doskonałe aktorstwo i opowieści o przeszłości, które tak naprawdę mówią więcej o teraźniejszości.

„Wykopaliska” są dostępne na Netfliksie. I choć od premiery minęło już kilka lat, to wciąż pozostają jedną z tych produkcji, do których warto wrócić, szczególnie wtedy, gdy ma się ochotę na kino ciche, piękne i poruszające.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...