Reklama

Rajskie wyspy kuszą widokami, które trudno ogarnąć wzrokiem, bezkresnym horyzontem, ciepłem słońca muskającym skórę i szumem palm kołysanych wiatrem. Każdy czasem marzy, żeby uciec na taki kawałek raju, zostawić codzienność za sobą i zanurzyć się w wakacyjnym spokoju. Plaża, turkusowa woda, leniwe popołudnia - brzmi idealnie, prawda?

Jednak scenarzysta tego thrillera miał dla swoich bohaterów zupełnie inny plan… W tym filmie rajska wyspa, która miała być wytchnieniem zmienia się w śmiertelną pułapkę, gdzie każdy krok może zbliżać do nieuniknionej katastrofy.

Hawaje jak z pocztówki, a jednak w tle rośnie niepokój

Wyspa strachu
mat. prasowe

Film „Wyspa strachu” zaczyna się jak elegancka fantazja o ucieczce od codzienności: Cliff i Cydney wybierają na miesiąc miodowy tropikalne Hawaje. Jest oddalona plaża, wodospad, zbocze góry i atmosfera, która mogłaby pasować do albumu o podróżach. Ten blask szybko jednak matowieje, gdy na odludnym szlaku pojawiają się spanikowani turyści i pada informacja o morderstwie w Honolulu.

Od tej chwili każdy krok w rajskim krajobrazie ma w sobie napięcie, które nie pozwala oddychać swobodnie.

Sześć osób, dwa tropy i pytanie, komu można ufać

Wyspa strachu
mat. prasowe

W świecie filmu komfort znika błyskawicznie: Cliff i Cydney nie są pewni, czy zostać na wyspie, czy wierzyć plotkom i uciekać, więc dołączają do innych. Na trasie spotykają Kale’a i Cleo - dwoje autostopowiczów, wyraźnie niezadowolonych z tego, jak układa się ich podróż. Potem pojawia się Nick, który przedstawia się jako weteran wojenny, oraz jego dziewczyna Gina.

Zbiorowy portret tworzy grupę 6 nieznajomych, a nad wszystkim wisi proste, lodowate założenie: 2 morderców i żadnej drogi ucieczki. Gdy brakuje kontaktu ze światem, podejrzenia zaczynają krążyć szybciej niż jakiekolwiek wyjaśnienia.

Walka o przetrwanie zamiast beztroskiej przygody

Wyspa strachu
mat. prasowe

„Wyspa strachu” nie pozwala traktować egzotycznej wycieczki jak niewinnej przygody. Brak możliwości łatwej ucieczki sprawia, że nawet zwykła wędrówka zmienia się w test instynktu i ostrożności. Wśród zieleni i słońca rodzi się atmosfera grozy: nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem, a poczucie bezpieczeństwa rozsypuje się na drobne gesty, spojrzenia i decyzje podejmowane w pośpiechu.

Reżyserem i scenarzystą jest David N. Twohy, który sprytnie łączy thriller z kinem przygodowym, trzymając emocje blisko skóry - bez miejsca na spokojny oddech.

Obsada i podstawowe informacje, które warto mieć pod ręką przed seansem

Wyspa strachu
mat. prasowe

W centrum są Milla Jovovich i Steve Zahn jako para nowożeńców, ale film buduje napięcie także dzięki obecności Chrisa Hemswortha, Timothy’ego Olyphanta, Marley Shelton i Kiele Sanchez. To historia osadzona na Hawajach, w której punkt wyjścia brzmi jak spełnienie marzeń, a rozwój zdarzeń jak scenariusz, którego nikt nie chciałby przeżyć.

„Wyspa strachu” działa jak ostrzeżenie ukryte w pięknym kadrze: gdy znikają pewniki, liczą się wyłącznie czujność i zaufanie - a z tym bywa najtrudniej.

Gdzie i o której emisja „Wyspy strachu” w telewizji?

Jeśli plan na wieczór ma mieć w sobie odrobinę adrenaliny, „Wyspa strachu” pojawia się w ramówce dziś, 27 marca o godz. 20:05 w telewizyjnej Czwórce. To produkcja USA z 2009 roku, która swoją premierę kinową miała 26 lat temu - 15 stycznia 2010, z dystrybucją ITI Cinema i wersją 2D - a mimo to wciąż trzyma poziom. Fani starych thrillerów, którzy nie załapią się z różnorakich powodów na dzisiejszy seans mogą spokojnie odetchnąć - TV4 zaplanowało powtórkę w czwartek 2 kwietnia o godzinie 22:35.

Dla widzów, którzy lubią thrillery prowadzone precyzyjnie i bez dłużyzn, to propozycja na seans, po którym tropikalne widoki przestają być wyłącznie dekoracją.

Reklama
Reklama
Reklama