Reklama

Jeśli poszukujesz filmu, który porusza temat zagmatwanych meandrów przyjaźni, to trafiłeś pod dobry adres. „Po prostu przyjaźń” to wielowątkowa opowieść o przyjaźni, która wystawiona zostaje na najcięższe próby, oraz bohaterach zmuszonych do podejmowania niełatwych decyzji. „Po prostu przyjaźń” to coś więcej niż klasyczna komedia romantyczna. Film Filipa Zylbera zderza widza z codziennością pełną moralnych dylematów, zdrad i niespełnionych pragnień, pokazując, że nawet najtrwalsze relacje mogą zachwiać się pod wpływem pieniędzy, ambicji czy niespodziewanego losu.

"Po prostu przyjaźń" z plejadą polskich gwiazd

Komedia "Po prostu przyjaźń" z 2017 roku to film, który już od pierwszych minut nie pozostawia widza obojętnym. Na ekranie spotykamy grupę przyjaciół jeszcze z czasów liceum: m.in. Julii (Agnieszka Więdłocha), Grzegorza (Maciej Zakościelny), Kamila (Piotr Stramowski) oraz ich polonistę Mariana Kowalskiego (Marcin Perchuć). Centralnym wydarzeniem jest ich doroczna wyprawa w polskie góry, rozgrywająca się w takich miejscach jak Zakopane, Tatry i Stary Sącz.

Przyjaźń zostaje tu poddana licznym próbom, które wykraczają poza banalne schematy. Film pokazuje nie tylko beztroskie chwile, ale też dramatyczne rozterki: od wyboru pomiędzy lojalnością a pieniędzmi, po konieczność zdecydowania, czy szczęście własne ma większą wartość niż cudze. Tego typu dylematy zostają pokazane w różnych wątkach pobocznych, m.in. wygranej na loterii czy pełnej poświęceń relacji Filipa i Jadźki.

Obsada filmu "Po prostu przyjaźń" to śmietanka polskiego kina: obok Więdłochy, Zakościelnego i Stramowskiego, pojawiają się także Magdalena Różczka (Ivanka), Bartłomiej Topa (Patryk), Aleksandra Domańska (Jadźka), Krzysztof Stelmaszyk (Profesor Szymon Baumer), Sonia Bohosiewicz (Alina) oraz Przemysław Bluszcz.

Przyjaźń, która nie zawsze kończy się happy endem - dramaty i sekrety

W przeciwieństwie do wielu rodzimych komedii, "Po prostu przyjaźń" nie ucieka przed trudnymi pytaniami i nie gwarantuje łatwych rozwiązań. Bohaterowie stają w obliczu zdrady, rozczarowania i wyborów, które burzą poczucie bezpieczeństwa. W filmie znajdziemy zarówno przezabawne dialogi, jak i poruszające chwile zadumy, a happy end wcale nie jest oczywisty.

Opinie są zgodne co do jednego - to nie jest kolejna lekka komedia, lecz prawdziwa opowieść o relacjach, które mogą wzruszyć do łez i zmusić do refleksji. Zaskakujące wybory, autentyczne emocje i doskonała obsada sprawiają, że "Po prostu przyjaźń" to film, który ma raczej pozytywne opinie.

Sceneria polskich gór - filmowa podróż do Zakopanego, Tatr i Starego Sącza

Zdjęcia do "Po prostu przyjaźń" powstawały w najpiękniejszych zakątkach Polski. Reżyser Filip Zylber postawił na autentyzm. Akcja rozgrywa się w Warszawie, a także w malowniczych sceneriach Zakopanego, Tatr i Starego Sącza. To właśnie w tych miejscach bohaterowie mierzą się z własnymi słabościami i sekretnymi pragnieniami. Widok ośnieżonych szczytów, przytulnych wnętrz oraz ciepłych, rodzinnych klimatów wprowadzają widza w świat, w którym każdy szczegół ma znaczenie.

Komedię "Po prostu przyjaźń" można obejrzeć na platformie Netflix.

Reklama
Reklama
Reklama