Reklama

W świecie Netfliksa popularność nie zawsze idzie w parze z jakością. Coraz częściej platforma streamingowa zaskakuje hitami, które biją rekordy oglądalności, mimo że krytycy nie szczędzą im ostrych słów. „Zaginione nocą” to kolejny przykład produkcji, która zdobyła serca milionów widzów na 86 rynkach, choć recenzje zawodzą nad brakiem oryginalności i przewidywalnością fabuły.

"Zaginione nocą" - o czym jest thriller?

To thriller, który opowiada historię młodej dziewczyny, która nagle znika bez śladu podczas jednej z nocnych imprez. W miarę jak jej bliscy i policja rozpoczynają poszukiwania, na jaw wychodzą tajemnice skrywane zarówno przez rodzinę, jak i samą zaginioną. Film prowadzi widza przez serię zwrotów akcji i napiętych momentów, ukazując mroczne zakamarki ludzkich relacji oraz cienką granicę między prawdą a iluzją.

Popularność kontra kiepskie recenzje

„Zaginione nocą” to thriller, który już w kilka dni po premierze wspiął się na szczyty popularności wśród widzów, stając się numerem jeden na Netflixie w Polsce, a także zdobywając imponującą oglądalność w wielu krajach na świecie. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że to zwyczajny hit sieciowy, jednak opinie krytyków okazały się zdecydowanie mniej entuzjastyczne.

Recenzje w polskich i zagranicznych mediach wskazują na szereg mankamentów filmu. „Przewidywalna intryga, która zamiast trzymać widza w napięciu, szybko się wyczerpuje” – podkreśla serwis NaEkranie.pl. W podobnym tonie wypowiada się Gazeta.pl, która zwraca uwagę na niedopracowane postacie i brak oryginalności w fabule. Spidersweb.pl dodaje, że mimo całkiem interesującej okazji na dobre kino thrillerowe, „Zaginione nocą” oferuje raczej standardową i nieciekawą narrację.

Reklama
Reklama
Reklama