Reklama

Choć minęła dekada od premiery, jego napięcie wciąż działa jak precyzyjnie ustawiona pułapka. Kameralny, duszny, rozgrywający się w Belfaście thriller w reżyserii Michaela Lennoxa zdobył 86% na Rotten Tomatoes i uznanie krytyków za powolne, konsekwentnie budowane napięcie. „Film skonstruowany z chirurgiczną precyzją, z wybitnymi kreacjami aktorskimi” – pisał „The Guardian”.

„Cień mgły” - fabuła mrocznego thrillera

Głównym bohaterem jest Sandy Duffy (Conleth Hill) – niegdyś ceniony pisarz, dziś żyjący głównie z sukcesu jednej książki sprzed lat. Wykłada na uniwersytecie, współprowadzi nocny program kulturalny i sprawia wrażenie człowieka, który ma życie pod kontrolą. Ale to tylko fasada. Sandy skrywa kompulsywne uzależnienie od kradzieży sklepowych. Niewinne, drobne kradzieże kończą się w chwili, gdy zostaje przyłapany przez ochroniarza supermarketu – Roberta (Stephen Graham). To, co mogłoby być zwykłym incydentem, zamienia się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Robert nie zgłasza sprawy na policję. Zamiast tego zaczyna powoli wślizgiwać się w życie Sandy’ego. Najpierw pojawia się na jego wykładach. Potem „przypadkiem” spotyka go w pubie. W końcu wymusza znajomość. To nie jest niezręczność społeczna. To obsesja.

Psychologiczna gra o kontrolę wciąga jak najlepszy kryminał

Stephen Graham („Dojrzewanie”) tworzy w „Cieniu mgły” jedną z najbardziej niepokojących kreacji w swojej karierze. Jego Robert jest cichy, samotny i pozornie niegroźny – aż do momentu, gdy zaczyna przejmować kontrolę. Z każdą sceną atmosfera gęstnieje, a relacja między mężczyznami zamienia się w duszną grę o władzę, manipulację i strach przed demaskacją. Sandy szybko zdaje sobie sprawę, że nie chodzi już o kompromitujące nagranie z supermarketu. Chodzi o coś znacznie bardziej niebezpiecznego – o utratę autonomii. Film działa jak powolny rozpad. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji ani spektakularnej przemocy. Jest napięcie. Cisza. I rosnące poczucie, że coś wymyka się spod kontroli.

Gdzie obejrzeć „Cień mgły”?

„Cień mgły” jest już dostępny w streamingu na Disney+. To propozycja dla tych, którzy lubią thrillery oparte na psychologii, a nie efektach specjalnych. Ten film nie krzyczy, ale szepcze tak długo, aż zaczyna być niepokojąco głośno.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.uk

Reklama
Reklama
Reklama