Reklama

Po finale „Downton Abbey” wielu widzów zostało z poczuciem, że zakończył się nie tylko serial, ale cały ekranowy świat - pełen angielskich posiadłości, salonowych napięć i emocji ukrytych pod warstwą dobrych manier. Właśnie dlatego „Doktor Thorne” tak szybko zaczął być postrzegany jako idealna propozycja dla tych, którzy tęsknią za podobnym klimatem. Kostiumowy serial Juliana Fellowesa znów zabiera widzów na angielską prowincję i do świata, w którym uczucia nieustannie ścierają się z pozycją społeczną, pieniędzmi i reputacją.

„Doktor Thorne” naturalnie trafia do fanów „Downton Abbey”

Choć serial „Doktor Thorne” powstał wcześniej niż finałowy sezon „Downton Abbey”, bo w 2016 roku, bardzo szybko zaczął funkcjonować jako tytuł dla tych, którym brakowało podobnych emocji. To zresztą nie przypadek. Za serialem stoi Julian Fellowes, twórca „Downton Abbey”, który i tutaj sięgnął po świat brytyjskich konwenansów, klasowych napięć i relacji budowanych w cieniu społecznych oczekiwań.

Doktor Thorne
mat. prasowe

Jednym z największych atutów „Doktora Thorne’a” jest jego klimat. To produkcja, która od pierwszych scen stawia na wszystko to, co fani brytyjskich kostiumowych seriali lubią najbardziej - epokowe wnętrza, elegancką scenografię, subtelne napięcia i historie, w których więcej mówi się spojrzeniem niż deklaracją.

Kostiumowy dramat oparty na powieści Anthony’ego Trollope’a

„Doktor Thorne” to trzyczęściowy dramat kostiumowy oparty na powieści Anthony’ego Trollope’a. Akcja rozgrywa się w XIX wieku, a sama historia przenosi widzów na dawną angielską wieś - dokładnie do tego rodzaju świata, z którym Julian Fellowes jest najmocniej kojarzony. To opowieść zakorzeniona w realiach epoki, gdzie o przyszłości często decydują nie tylko uczucia, ale też nazwisko, majątek i odpowiednie pochodzenie. W centrum serialu znajduje się doktor Thorne, grany przez Toma Hollandera. To postać zanurzona w rozbudowanej historii, w której znaczenie mają nie tylko jednostkowe emocje, ale też całe społeczne tło - rodzinne zależności, presja otoczenia i reguły rządzące światem klasy wyższej.

W obsadzie znalazła się także Stefanie Martini, a sam serial został pomyślany jako opowieść z dużą liczbą bohaterów i wielowątkową konstrukcją. To nie jest kameralny romans prowadzony jednym torem, ale pełnokrwisty kostiumowy dramat, w którym osobiste wybory zderzają się z oczekiwaniami społecznymi.

Gdzie obejrzeć „Doktora Thorne”?

„Doktor Thorne” najpierw zadebiutował na brytyjskim ITV, a później został przygotowany również dla widzów w Ameryce Północnej. Tam funkcjonował pod tytułem „Julian Fellowes Presents Doctor Thorne”, a sam Fellowes miał wprowadzać każdy odcinek, jeszcze mocniej podkreślając swoje autorstwo. Serial trafił do Amazon Prime w USA 20 maja 2016 roku. Już wtedy był przedstawiany jako produkcja, która może zainteresować wszystkich tych, którzy po sukcesie i zakończeniu „Downton Abbey” szukali kolejnej kostiumowej opowieści osadzonej na angielskiej prowincji.

Reklama
Reklama
Reklama