Ten serial twórców "Domu z papieru" z Maciejem Stuhrem to ukryta perełka. Geniusz komputerowy zakochuje się w Ukraince z mroczną przeszłością
"Blizna" to adaptacja bestsellera Juana Gómeza-Jurado o Irinie, która po tragedii w Ukrainie rusza do Hiszpanii po zemstę na mafii z Marbelli. Na jej drodze staje Simón, a w obsadzie pojawia się też Maciej Stuhr.

- Basia Wilk
Wszyscy znają serial "Dom z papieru", ale czy wszyscy wiedzą, że Maciej Stuhr zagrał w innej produkcji twórców "La casa de papel"? Chodzi o "Bliznę" z 2024 roku. „Blizna” to serialowa adaptacja bestsellerowej powieści Juana Gómeza-Jurado, która łączy thriller, dramat i historię pełną tajemnic. W obsadzie znaleźli się Milena Radulovic, Juanlu González i Maciej Stuhr, dla którego jest to debiut w produkcji hiszpańskojęzycznej.
Serial można oglądać w serwisie streamingowym CANAL+.
"Blizna" - o czym jest?
Punktem wyjścia historii jest tragedia z dzieciństwa Iriny. Bohaterka jako dziewięcioletnia dziewczynka cudem przeżywa brutalny zamach na rodzinę w Ukrainie, a później trafia na południe Hiszpanii. Nie przyjeżdża tam jednak po nowy start, tylko po zemstę na wschodnioeuropejskiej mafii działającej w Marbelli, odpowiedzialnej za śmierć jej rodziców i porwanie siostry. W tym samym czasie serial wprowadza drugi ważny wątek: Simóna, utalentowanego programistę z własnymi problemami i trudną przeszłością. To właśnie spotkanie Iriny i Simóna nadaje „Bliźnie” dodatkowe napięcie, bo obok historii zemsty dostajemy też relację zbudowaną na tajemnicy, kłamstwie i przyciąganiu, które może okazać się równie niebezpieczne jak mafijne porachunki.
Maciej Stuhr w "Bliźnie"
Maciej Stuhr pojawia się w serialu w roli prezesa największej firmy technologicznej na świecie. To rola napisana na chłodną, korporacyjną nutę - stereotypowa, ale wyraźna. Jednocześnie sam fakt obecności Stuhra w tej hiszpańskojęzycznej produkcji zasługuje na uwagę polskich widzów.
Opinie o serialu "Blizna"
„Blizna” nie zebrała jednogłośnych zachwytów, ale trudno powiedzieć, żeby przeszła bez echa. To serial, który jednych kupuje energią, tempem i wyrazistą bohaterką, a innych męczy swoją umownością i skłonnością do fabularnych skrótów. W recenzjach najczęściej wraca pochwała dla Mileny Radulovic oraz napięcia między Iriną i Simónem, za to największe zastrzeżenia dotyczą wiarygodności historii. Ostatecznie to produkcja raczej dla tych, którzy lubią thrillery oparte na napięciu, chemii między bohaterami i mocnych zwrotach akcji, nawet jeśli czasem trzeba przymknąć oko na logikę.

