Ten serial od Davida Finchera przenika do najciemniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. I wciąż nie ma sobie równych
Są seriale, które ogląda się dla rozrywki. I są takie, które zostają z widzem na długo - niepokoją, fascynują i zmieniają sposób patrzenia na rzeczywistość. „Mindhunter” bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii.

W tym artykule:
- „Mindhunter”: kiedy zło staje się przedmiotem analizy
- Prawdziwe historie, które brzmią jak fikcja
- Atlanta wciąga w śledztwo, które nie daje prostych odpowiedzi
- Obsada trzyma tempo, bo tu liczą się spojrzenia i krótkie zdania
„Mindhunter”: kiedy zło staje się przedmiotem analizy
W serialu „Mindhunter” na Netflixie punkt zapalny pojawia się w momencie, gdy w FBI rodzi się potrzeba nazwania i zrozumienia przemocy, która dotąd wymykała się schematom. Rok 1979: dwóch agentów, Holden Ford i Bill Tench, dostaje zadanie przesłuchiwania seryjnych morderców przebywających w więzieniu. To nie są rozmowy „o sprawie”, tylko próba wejścia w sposób myślenia sprawców makabrycznych zbrodni. Wspólnie z psycholog Wendy Carr zespół sięga po przełomowe techniki analizy behawioralnej, żeby uporządkować cechy powtarzające się u różnych przestępców i zdefiniować pojęcie „seryjny morderca”.

Prawdziwe historie, które brzmią jak fikcja
Akcja pierwszego sezonu rozgrywa się w latach 1977–1980 i prowadzi widza przez początki psychologii kryminalnej oraz profilowania kryminalnego w FBI. W tym czasie Ford i Tench budują metody pracy, które mają pomóc ścigać seryjnych zabójców, zanim znów uderzą. Na ekranie pojawiają się znani sprawcy: Edmund Kemper, a także Montie Rissell, Jerry Brudos, Richard Speck oraz Dennis Rader, znany również jako BTK. Serial stawia na atmosferę napięcia: śledczy nie tylko zbierają informacje, ale też muszą utrzymać kontrolę nad rozmową, w której każda odpowiedź może coś odsłonić albo jeszcze mocniej zaciemnić obraz.
Atlanta wciąga w śledztwo, które nie daje prostych odpowiedzi
Drugi sezon przenosi ciężar opowieści na lata 1980–1981, gdy Ford i Tench prowadzą śledztwo w sprawie morderstw w Atlancie z lat 1979–1981. W wyniku tych zbrodni życie straciło co najmniej 28 osób, głównie dzieci. Wątek jest osadzony w prawdziwej sprawie Wayne’a Williamsa: został oskarżony i skazany za morderstwo dwóch dorosłych mężczyzn, ale nigdy nie został osądzony za zabójstwo dzieci i nastolatków. Równolegle pojawiają się kolejne głośne nazwiska: David Berkowitz, znany również jako Syn Sama, William Pierce Jr., Elmer Wayne Henley Jr. oraz Charles Manson.

Obsada trzyma tempo, bo tu liczą się spojrzenia i krótkie zdania
W centrum historii są trzy postacie: Jonathan Groff gra Holdena Forda, Holt McCallany wciela się w Billa Tencha, a Wendy Carr gra Anna Torv. W obsadzie są też m.in. Hannah Gross, Cotter Smith, Sonny Valicenti, Joe Tuttle, Stacey Roca i Cameron Britton. To serial, w którym emocje nie muszą być głośne: napięcie często budują drobne reakcje, cisza w pokoju przesłuchań i momenty, gdy śledczy rozumieją, że uzyskali coś ważnego, ale jeszcze nie potrafią tego bezpiecznie wykorzystać. Dzięki temu „Mindhunter” działa jak intensywny kryminał z elementami thrillera, oparty na faktach.

