Reklama

„Maszyna do zabijania”, która pojawiła się na Netflixie 6 marca, błyskawicznie stała się globalnym hitem. W pierwszym tygodniu obecności na platformie film znalazł się w top 10 aż w 93 krajach, a w 83 z nich był najchętniej oglądanym tytułem. Liczby robią wrażenie. Widzowie spędzili przy nim ponad 71 milionów godzin, co przełożyło się na 39,3 miliona wyświetleń. Dane obejmują okres od 2 do 8 marca, więc największa oglądalność przypadła właściwie na pierwsze dni po premierze.

Fabuła filmu „Maszyna do zabijania”

Punktem wyjścia fabuły jest końcowy etap szkolenia elitarnej jednostki. Wszystko zmienia się w jednej chwili, gdy na niebie dochodzi do tajemniczego wybuchu i nagle znika łączność. To, co miało być tylko ćwiczeniem, zamienia się w realne zagrożenie. Bohaterowie trafiają na tajemniczy statek powietrzny, a sytuacja szybko eskaluje. Na ich drodze staje gigantyczna maszyna z kosmosu, zaprogramowana, by eliminować wszystko, co napotka. Od tego momentu zaczyna się walka o przetrwanie. W centrum historii znajduje się postać grana przez Alana Ritchsona - wojskowego inżyniera i weterana z Afganistanu, który mierzy się nie tylko z zagrożeniem z zewnątrz, ale też z własną przeszłością i PTSD. Ten wątek dodaje historii drugiego dna - obok widowiskowej akcji pojawia się też temat traumy, odpowiedzialności i presji, jaka spoczywa na jednostce w sytuacji ekstremalnej.

Obsada i twórcy: Ritchson na czele, Hughes za sterami

Obok Ritchsona na ekranie pojawiają się znane nazwiska: Dennis Quaid, Stephan James, Jai Courtney i Esai Morales. Za film odpowiada Patrick Hughes, który zajął się reżyserią, współscenariuszem i produkcją. Całość opiera się na prostym, ale skutecznym schemacie: odcięcie od świata, presja grupy, narastające napięcie i przeciwnik, który szybko okazuje się czymś znacznie groźniejszym niż zwykłe „zadanie do wykonania”.

maszyna do zabijania
mat. prasowe

„Maszyna do zabijania” - opinie o filmie

Popularność filmu szybko przełożyła się na dyskusję w sieci. „Maszyna do zabijania” zebrała całkiem solidne recenzje – 70% pozytywnych opinii od krytyków i 75% od widzów na Rotten Tomatoes. Na Filmwebie średnia ocen wynosi obecnie 5,7. Wśród widzów coraz częściej pojawia się też jedno pytanie: czy będzie kontynuacja? Na razie Netflix nic nie potwierdził, ale przy tak mocnym starcie druga część wydaje się bardzo prawdopodobna. Jeśli zainteresowanie utrzyma się na obecnym poziomie, „Maszyna do zabijania” może stać się początkiem większej serii.

Reklama
Reklama
Reklama